Sport.pl

Puchar Polski. Ekstraklasa w Stalowej Woli. Znicz przy Hetmańskiej

Ekstraklasowa Lechia Gdańsk w środę będzie rywalem drugoligowej Stali Stalowa Wola w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Łatwiejsze zadanie czeka piłkarzy Stali Rzeszów, którzy przed własną publicznością zmierzą się ze Zniczem Pruszków.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Stali Stalowa Wola po raz kolejny w ostatnich latach będzie miał okazję sprawić niespodziankę i wyeliminować z Pucharu Polski drużynę z ekstraklasy. Tym razem na stadion przy ul. Hutniczej zawita Lechia Gdańsk, 10. aktualnie zespół T-Mobile Ekstraklasy, który przed startem obecnych rozgrywek przez wielu ekspertów uważany był za trzecią siłę najwyższej klasy rozgrywkowej. Puchar Polski rządzi się jednak swoimi prawami i dlatego hutnicy nie stoją na straconej pozycji. Podopieczni Jaromira Wieprzęcia potwierdzili to w poprzedniej rundzie, eliminując wyżej notowaną Olimpię Grudziądz. Rok wcześniej natomiast przed własną publicznością odprawili "z kwitkiem" inny zespół z ekstraklasy - Cracovię. Postraszyli też Śląsk Wrocław, który dopiero do dogrywce zapewnił sobie awans do 1/8 finału. Nie wspominając już o sezonie 2009/10, kiedy w Stalowej Woli z pucharowymi rozgrywkami pożegnał się Lech Poznań, późniejszy mistrz Polski. - Fajnie będzie się zmierzyć z takim zespołem jak Lechia. Faworytem nie jesteśmy, ale nie boimy się rywala. W sporcie wszystko jest możliwe - mówi Damian Łanucha, pomocnik "Stalówki".

- Lechia to taka nasza nagroda. Ma co dzień nie mamy do czynienia z takimi ekipami. Myślę, że będzie to piłkarskie święto w Stalowej Woli - uważa natomiast obrońca Mateusz Kantor.

Pucharowe spotkanie z Lechią będzie mogło obejrzeć ponad 2,5 tys. widzów. Oprócz nowej, krytej trybuny od ul. Hutniczej, otwarta zostanie również stara trybuna po przeciwnej stronie. Oddany do użytku został również sektor dla kibiców gości, którzy zapowiedzieli swój przyjazd na środowy mecz. - Zapowiada się ciekawie spotkanie nie tylko dla nas, ale też dla kibiców. Powtarzam jednak, że dla Stali najważniejsza jest liga, bo my Pucharu Polski nie zdobędziemy - twierdzi trener hutników, którzy w przypadku awansu zmierzą się z wygranym pary Widzew Łódź - Śląsk Wrocław.

O awans do kolejnej rundy powalczą też piłkarze Stali Rzeszów. Ich rywalem będzie Znicz Pruszków, z którym jeszcze w poprzednim sezonie rywalizowali w drugoligowych rozgrywkach. - Znicz jest na pewno w naszym zasięgu. Nie ukrywamy, że chcemy wywalczyć awans do kolejnej rundy. Potraktujemy to spotkanie poważnie - zapowiada trener biało-niebieskich Andrzej Szymański. Jego drużyna już jedną niespodziankę w obecnej edycji Pucharu Polski sprawiła. W sierpniu nieoczekiwanie pokonała w Rzeszowie beniaminka ekstraklasy Górnik Łęczna 2:1. - W pucharze wszystko może się zdarzyć. Liczę, że i tym razem będziemy cieszyć się z awansu - kończy trener rzeszowskiej drużyny. Jeśli Stal awansuje do 1/8 finału, jej rywalem będzie zwycięzca pary Energetyk ROW Rybnik - Zagłębie Lubin.

Początek obu spotkań o godz. 16.



Więcej o: