Dla kogo derby Podkarpacia? Stalówka gospodarzem w Tarnobrzegu

Derbowy mecz Stali Stalowa Wola z Siarką Tarnobrzeg to najciekawsze spotkanie 5. kolejki II ligi. Pojedynki obu zespołów od lat budzą sporo emocji. I tak też jest przed środowym meczem, który odbędzie się Tarnobrzegu.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Po raz pierwszy w historii derbowej konfrontacji obu zespołów, gospodarzem spotkania, które rozegrane zostanie w Tarnobrzegu, będzie Stalówka. Wszystko przez opóźnienia przy modernizacji sektora dla gości na stadionie w Stalowej Woli. Władze piłkarskiej spółki akcyjnej Stali miały do wyboru rozegrać mecz przy pustych trybunach lub wystąpić do Siarki z pismem o możliwość gry na jej obiekcie w roli gospodarza. - Chcieliśmy, aby nasi kibice mogli obejrzeć to spotkanie - tłumaczył w minionym tygodniu prezes Stalówki Mariusz Szymański.

Środowe derby obejrzy więc 270 kibiców hutników. Tyle biletów klub z Tarnobrzega przeznaczył dla zorganizowanej grupy fanów ze Stalowej Woli. Reszta może nabyć wejściówki indywidualnie w dniu spotkania, o ile będą one jeszcze dostępne w kasach, bo mecz cieszy się dużym zainteresowaniem.

Atmosfera derbów udziela się też piłkarzom. - Wiem, jak ważne są derby z Siarką dla kibiców, ale też dla obu zespołów. Mam nadzieję, że przywieziemy z Tarnobrzega komplet punktów - mówi Łukasz Sekulski, najlepszy strzelec Stali w tym sezonie (3 gole).

- Mamy ze Stalówką rachunki do wyrównania - odgrażają się natomiast zawodnicy z Tarnobrzega, którzy w ostatnich dwóch spotkaniach na własnym terenie przegrywali ze Stalówką po 1:2. - Czeka nas kolejny bardzo ważny mecz o specyficznym smaczku. Zrobimy wszystko, by wygrać to spotkanie, ale w tej lidze nie ma słabych zespołów - dodaje z kolei trener Siarki Tomasz Tułacz, który przed derbową konfrontacją ma problemy kadrowe. Na pewno nie zagrają kontuzjowani Michał Chrabąszcz i Maciej Termanowski. Za czerwoną kartkę pauzował będzie Daniel Koczon. Pod znakiem zapytania stoją występy Roberta Chwastka i Dariusza Frankiewicza - dwóch kluczowych pomocników siarkowców.

W obozie Stalówki z kolei do zdrowia wracają Damian Łanucha i Tomasz Płonka. - Być może będą do dyspozycji na środowy mecz - mówi trener hutników Jaromir Wieprzęć, który nie wyklucza zmian w składzie po ostatnim, wygranym spotkaniu z Nadwiślanem Góra.

Faworyta środowego spotkania trudno wskazać. Teoretycznie więcej szans daje się Siarce, która od początku sezonu stawiana jest w gronie faworytów, jeśli chodzi o awans do I ligi. - Mecz meczowi nierówny. Zresztą to derby, które rządzą się swoimi prawami. Siarka to zespół jak każdy inny w tej lidze. Nie lekceważymy ich, ale też nie ma się co bać. Ja smak derbów już poznałem. Niektórzy koledzy jeszcze nie. Liczę jednak, że będą odpowiednio nastawieni na to spotkanie. Chcielibyśmy utrzeć nosa jednemu panu, który pisze różne rzeczy na Twitterze - kończy bramkarz Stali Tomasz Wietecha, który miał na myśli prezydenta Tarnobrzega Norberta Mastalerza - pierwszego kibica tarnobrzeskiej drużyny.

Początek meczu o godz. 17.

Pozostałe pary 5. kolejki:

Stal Mielec - Legionovia Legionowo, Energetyk ROW Rybnik - Znicz Pruszków, Górnik Wałbrzych - Nadwiślan Góra, Wisła Puławy - Rozwój Katowice, MKS Kluczbork - Raków Częstochowa, Zagłębie Sosnowiec - Limanovia Limanowa, Kotwica Kołobrzeg - Błękitni Stargard Szczeciński, Okocimski KS Brzesko - Puszcza Niepołomice.