Sport.pl

Gala boksu zawodowego w Rzeszowie: Bilety już w sprzedaży

28 czerwca w rzeszowskiej hali Podpromie odbędzie się gala boksu zawodowego Wojak Boxing Night. W poniedziałek w ratuszu organizatorzy poinformowali o ilości walk i bokserach, którzy wyjdą do ringu.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Czeka nas osiem lub dziewięć walk. Chcemy, by jeden z pojedynków stoczyły kobiety - mówił Piotr Werner, szef grupy Sferis KnockOut Promotions.

Walkami wieczoru mają być pojedynki Krzysztofa Głowackiego i Łukasza Janika. Ten drugi zmierzy się z Amerykaninem Rico Hoyem, Głowacki nie zna jeszcze przeciwnika. - Rozmawiamy z kilkoma. Niestety spora ilość pięściarzy już nam odmówiła - wyjaśnił Werner. Pozostali pięściarze, którzy pojawią się na gali w Rzeszowie, są mniej znani. - Jestem pewien, że kibice zobaczą ciekawe walki, a emocji nie zabraknie - stwierdził Tadeusz Ferenc, prezydent miasta.

Pełni optymizmu są też główni aktorzy gali. - To będzie moja trzecia walka w Rzeszowie, dwie poprzednie wspominam bardzo dobrze. Myślę, że nie zawiodę kibiców - mówił Głowacki. - Mam nadzieję, że rywal będzie wymagający i kibice zobaczą dobre widowisko - dodał Janik.

Gala rozpocznie się o godz. 20. - Zapraszamy kibiców do hali. Ceny biletów są bardzo przystępne, praktycznie wcześniej niepraktykowane - mówił Werner.

Za wejściówkę na trybuny trzeba zapłacić 20 i 30 zł, na krzesełka wokół ringu 60 i 100 zł, w zależności od miejsca. Bilety można kupować m.in. w kasie w hali Podpromie.



Komentarze (1)
Gala boksu zawodowego w Rzeszowie: Bilety już w sprzedaży
Zaloguj się
  • kmdr_rohan

    0

    Asceta
    Nie pił ani nie palił, nigdy nie grał w karty,
    Nie chodził do Zenobii, nie chodził do Marty,
    Nigdy nie zjadł do syta, chociaż o tym marzył,
    Łykał mnóstwo witamin, codziennie się ważył,
    Spać chadzał bardzo wcześnie, więc nie bywał w kinie,
    Z książek zdołał przeczytać Krzyżaków jedynie,
    Na więcej nie miał czasu, albowiem od świtu
    Musiał przysiadać, padać, biegać do przesytu,
    Gigantyczne ciężary wznosić ciągle w górę
    Lub jak malutki chłopczyk skakać poprzez sznurek.
    Przeto myśleli ludzie, a zwłaszcza kobiety,
    W imię czego prowadzi ten żywot ascety?
    W imię ojca i syna? W imię wyższej sprawy?
    W imię samozaparcia lub dobrej zabawy?
    W imię dobra pokoleń, upiększania życia?
    Nie, on to wszystko robił w imię mordobicia!
    Jak rąbnie, to przeciwnik nogi w górę zadrze!
    Tak tak, ciężki chleb mają zawodnicy w kadrze!

    Andrzej Waligórski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX