Porażka Stali Mielec z Concordią. Trener podał się do dymisji

Włodzimierz Gąsior dotychczasowy trener drugoligowej Stali Mielec po porażce w środowym meczu z Concordią Elbląg podał się do dymisji. - To nie jest ucieczka z tonącego okrętu - zaznaczył szkoleniowiec.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Stal Mielec kontynuuje słabą serię w rundzie wiosennej. Mielczanie wygrali zaledwie jedno z dziewięciu spotkań. Dwa zremisowali i ponieśli aż sześć porażek. Obok Świtu Nowy Dwór Mazowiecki są najgorszym zespołem tej wiosny. Z drugiego miejsca, które zajęli po rundzie jesiennej spadli na 12. pozycję. Mają trzy punkty straty do ósmej, dającej utrzymanie lokaty.

Środowa porażka z Concordią Elbląg był trzecią z rzędu przegraną. Był to też trzeci kolejny mecz, w którym Stal nie potrafiła pokonać bramkarza rywali. Mimo stworzenia sobie wielu dogodnych okazji stalowcy razili nieskutecznością, co zemściło się na nich w końcówce. W 89. minucie gola na wagę trzech punktów dla drużyny z Elbląga zdobył Alfredo Zapata.



Po spotkaniu do dymisji podał się trener gospodarzy Włodzimierz Gąsior. - W związku z tym, że drużyna nie osiągnęła oczekiwanych rezultatów podaję się do dymisji. Moje wycofanie się w tej chwili nie jest ucieczką z tonącego okrętu. Ma to wyzwolić w zawodnikach jeszcze większą determinację. Może moja osoba, która nie będzie w szatni, w klubie wpłynie pozytywnie na postawę zespołu i wreszcie bramka przeciwnika zostanie odczarowana. Ta drużyna powinna grać do końca i utrzymać drugą ligę dla Mielca - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Gąsior.

Stal w najbliższą niedzielę w ramach 28. kolejki zmierzy się na własnym stadionie z outsiderem Świtem Nowy Dwór Mazowiecki (pocz. godz. 20.). Zespół najprawdopodobniej poprowadzi dotychczasowy asystent Gąsiora Rafał Wójcik.