Miesiąc i Klindt w PGE Marmie. Woodward wybrał Lublin

Paweł Miesiąc i Duńczyk Nicolai Klindt to - według nieoficjalnych informacji - kolejni żużlowcy, którzy w nadchodzącym sezonie będą bronić barw drużyny spadkowicza z ekstraligi, PGE Marmy Rzeszów.

Wszystko o PGE Marmie w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Marta Półtorak, prezes Speedway Stali Rzeszów, zapowiada, że cały skład zostanie ogłoszony 15 grudnia, czyli w ostatnim dniu okienka transferowego. Jednak z naszych informacji wynika, że do Macieja Kuciapy, który już wcześniej uzgodnił warunki z I-ligowcem z Rzeszowa, dołączyli dwaj kolejni. Są to Paweł Miesiąc oraz Nicolai Klindt.

28-letni Miesiąc to, podobnie jak Kuciapa, wychowanek rzeszowskiego klubu, którego barwy bronił w latach 2001-2007 oraz 2009. Dwa sezony (2008 i 2010) spędził w drużynie Lokomotivu Daugavpvils, a ostatnie trzy lata był zawodnikiem Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin. W minionym sezonie w I lidze wystąpił w 15 meczach, w których wywalczył wraz z bonusami 142 punkty. Dało mu to średnią biegową 1,919 oraz meczową 8,73.

Z kolei 25-letni Klindt w polskiej lidze startuje od 2006 roku. W latach 2006-2007 oraz 2012-2013 reprezentował barwy drużyny z Wrocławia, a poza tym zdobywał punkty dla zespołu z Zielonej Góry (2008), Ostrowa Wielkopolskiego (2009), Rybnika (2010) i Daugavpils (2011). W minionym sezonie wystąpił w zaledwie dwóch meczach ekstraligowego Betardu Sparty Wrocław. W Częstochowie w sześciu startach wywalczył 11 punktów i bonus, a mecz ze Stalą Gorzów na własnym torze zakończył z dorobkiem jednego punktu i bonusa w trzech wyścigach. Sezon zakończył ze średnią biegową 1,556 i meczową 6.00.

W zespole PGE Marmy nie będzie Camerona Woodwarda. Co prawda, jak już wcześniej informowaliśmy, Australijczyk wstępnie ustalił warunki kontraktu z rzeszowskim klubem, ale w piątek zdecydował się pozostać w Lublinie, gdzie spędził ostatnie trzy sezony. - Po ostatnim, udanym dla mnie sezonie, miałem wiele ofert, ale najpoważniejsze były z Rzeszowa i Lublina. Decyzja była trudna, bowiem w obu klubach miałem lepsze i gorsze doświadczenia w przeszłości, a obie oferty były bardzo podobne. Zdecydowałem się na Lublin, gdzie mam mechanika, z którym bardzo dobrze mi się współpracuje, a także polubiłem tamtejszy tor. Być może wybrałem bezpieczniejsze rozwiązanie, ale taką podjąłem decyzję - powiedział Woodward po podpisaniu kontraktu w Lublinie. Fiaskiem skończyły się także rozmowy z Robertem Miśkowiakiem, który - według nieoficjalnych informacji - także wybrał ofertę lubelskiego klubu.

Już wcześniej informowaliśmy, że z Rzeszowem rozstają się Chorwat Jurica Pavlic (będzie zawodnikiem Betardu Sparty Wrocław) oraz Rafał Okoniewski, który najprawdopodobniej przeniesie się do Grudziądza. W Rzeszowie nie będą także jeździć Duńczyk Nicki Pedersen, który przeniósł się do Leszna i Grzegorz Walasek, który wyląduje w Gdańsku lub Częstochowie. Wciąż nie wiadomo, czy w zespole zostanie Łukasz Sówka, kuszony przez Unibax Toruń. W orbicie zainteresowań rzeszowskich działaczy znajdują się jeszcze Anglik Scott Nicholls, Duńczyk Kenni Larsen oraz Szwed Peter Ljung.