Dwa złote medale mistrzostw świata dla Rafała Wilka

Podobnie jak podczas IO w Londynie, tak samo i na mistrzostwach świata w Kanadzie rzeszowianin Rafał Wilk dwukrotnie stanął na najwyższym stopniu podium. - To król handbik'owców - mówił jego kolega z reprezentacji Zbigniew Wandachowicz.

Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



Były żużlowiec m.in. Stali Rzeszów po wypadku na torze przesiadł się z motoru na rower napędzany ręcznie, tzw. handbike. I z niemal każdej imprezy przywozi medale, zazwyczaj złote. Tak było rok temu podczas paraolimpiady w Londynie, tak samo było teraz, podczas mistrzostw świata w Kanadzie.

Wilk rozpoczął od złota w jeździe na czas, gdzie na dystansie 17 km zostawił z tyłu Niemca Vico Merkleina i Australijczyka Nigela Barleya. Obaj mieli aż pół minuty straty do rzeszowianina.

Z kolei w wyścigu ze startu wspólnego powtórzyła się niemal historia z Londynu. Przez długi czas Wilk jechał razem z Merkleinem, ale pod koniec 70-kilometrowej trasy uciekł Niemcowi i sam dojechał do mety, sięgając po drugie złoto. - Dwa złota, nie mogło być lepiej. Piękny i trudny wyścig, było ciężko. Dziękuję rywalom za walkę i niesamowite emocje. Dziękuję kibicom, mojemu trenerowi Jakubowi Pieniążkowi i wszystkim sponsorom za okazaną pomoc. Spełniło się moje kolejne marzenie - powiedział rzeszowianin, który od kilku lat startuje w barwach szczecińskiego Startu.

Drugie miejsce w wyścigu ze startu wspólnego zajął Niemiec Vico Merkleina, trzeci był Francuz Joel Jeannot.

Więcej o: