Sport.pl

Sebastian Mila po spotkaniu ze Stalówką: Dogrywka nie była planowana

Nie tak wyobrażali sobie pojedynek pucharowy w Stalowej Woli piłkarze Śląska Wrocław. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a skończyło się dogrywką i wymęczonym zwycięstwem nad Stalą Stalowa Wola 3:1.

Więcej o piłce nożnej na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



Na cztery minuty przed końcem sobotniego pojedynku w 1/16 finału Pucharu Polski w Stalowej Woli pachniało sensacją. Stalówka prowadziła bowiem z faworyzowanym Śląskiem 1:0 (gol Michała Bogacza) i była o krok od sprawienia kolejnej niespodzianki w tych rozgrywkach. Wrocławianie dopięli jednak swego i doprowadzili do wyrównania za sprawą Tomasza Hołoty. - Na pewno była to ważna bramka. Stal postawiła nam ciężkie warunki. Chcieliśmy zagrać na zero z tyłu, ale nie udało się. Gdy straciliśmy gola, zrobiło się nerwowo. Cieszę się, że wyrównałem - powiedział po spotkaniu autor pierwszego trafienia dla Śląska w Stalowej Woli.

W dogrywce goście już kontrolowali grę. Zdobyli też dwie kolejne bramki i przypieczętowali awans do następnej rundy. Najpierw na listę strzelców wpisał się Marco Paixao, a następnie wynik meczu ustalił Jakub Więzik. - Wiedzieliśmy, że przyjechaliśmy do przeciwnika z niższej ligi, który będzie grał ambitnie, bo nie ma nic do stracenia. Stalówka kiedyś przecież była bardzo dobrą marką - podkreślił pomocnik Śląska Mateusz Cetnarski, który komplementował szczególnie bramkarza Stali Tomasza Wietechę. Nie bez przyczyny. Golkiper gospodarzy zagrał znakomite zawody i uchronił swój zespół przed stratą kilku bramek. - Tomka pamiętam jeszcze z czasów, gdy byłem młodym chłopakiem i dopiero stawiałem pierwsze kroki w Kolbuszowiance. Podtrzymuje formę przez te wszystkie lata. Nawet pozwoliłem sobie po meczu do niego podejść i powiedzieć, że może go jeszcze gdzieś kupią - dodał Cetnarski.

Popularnego "Balona" komplementował też Sebastian Mila. Kapitan Śląska przyznał, że w Stalowej Woli wrocławianie chcieli szybko rozstrzygnąć losy meczu. - Dogrywka nie była planowana. Dosyć późno straciliśmy bramkę i wkradła się nerwowość w nasze szeregi. Stal zagrała fajne spotkanie. Już pokonała jednego rywala z ekstraklasy [Cracovię 1:0 - przyp. red.] i wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy przeciwnik. Tym bardziej jesteśmy z tego zadowoleni, że wygraliśmy - podsumował Mila.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska
  • Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski! Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski!