Sport.pl

KP Rzeszów? Potrzebne są odwaga, pieniądze i ludzie [KOMENTARZ]

Jeśli chcemy mieć w Rzeszowie piłkę nożną na poziomie, to trzeba podjąć odważne decyzje, nie bojąc się protestu kibiców Resovii i Stali, których teraz na meczach w II lidze trudno było zliczyć do tysiąca.

Więcej o rzeszowskiej piłce nożnej na RZESZOW.SPORT.PL



Po pierwsze, musi znaleźć się jeden odważny, który powoła do życia taki klub. Niby już się znalazł, teraz musi tylko dokończyć dzieła. I nie słuchać protestów, które oczywiście będą, bo nie da się dogodzić wszystkim.

Po drugie, miasto musi chcieć mieć piłkę nożną na poziomie, a przez to i finansować klub. Nie płacić 200 czy 300 tys. zł rocznie. Tu trzeba zainwestować zdecydowanie większe pieniądze. I tu mam obawy większe nawet niż przy kibicach. Bo ci się zmienią, jedni zaakceptują nowy twór, inni nie. A bez pieniędzy z miasta klub nie będzie funkcjonował. A gdy słyszę o milionie czy dwóch na jeden zespół, to przecieram oczy ze zdumienia. Czyżby miasto się obudziło i na jedną drużynę chce dać więcej niż na cały sport do tej pory? Oby.

I po trzecie, może najważniejsze. KP Rzeszów ma sens tylko wtedy, gdy poprowadzą ten klub ludzie biznesu, zupełnie niezwiązani z obecnymi władzami jednego czy drugiego klubu. Tym bowiem przez lata niewiele udało się zrobić, za wyjątkiem długów. Zresztą już dziś widać, że wspólny cel nie do końca będzie wspólny.

Obie strony niby są za połączeniem, niby chcą, ale chyba dla siebie. Prezes Stali Marek Poręba, apelując nawet o wyrozumiałość, nie zapomniał w jednym zdaniu wspomnieć, że Resovia to ma źle, a jego klub, choć też ma kłopoty, to jednak funkcjonuje lepiej. I nie chodzi tu nawet o to, czy ma rację czy nie.

Tu potrzebny jest menedżer, by klub na rozruch zdobył sponsorów, a boję się, że ci z największymi pieniędzmi niechętnie przyjdą nawet do KP Rzeszów, ale ze starymi ludźmi. Bo jak nie przyszli teraz, to nie wierzę w cudowne nawrócenie i wiarę w obecnych prezesów.

I jeśli te trzy warunki uda się spełnić, to widzę KP Rzeszów, który gra na zapleczu ekstraklasy, na stadionie miejskim, na trybunach którego jest kilka tysięcy kibiców. Nie walczymy o utrzymanie, gramy w czubie tabeli i choć piłka nożna w Polsce nie powala na kolana, wreszcie można oglądać coś zdecydowanie lepszego niż kopanina w trzecioligowym wydaniu. Realne? Jak najbardziej, choć wcale nie proste do zrealizowania.

Jeśli nie - to widzę kolejne derby między Resovią i Stalą w IV lidze, kilkuset kibiców na trybunach w dwóch zorganizowanych grupach i tabuny policjantów pilnujących spokoju. Nie widzę natomiast dobrej piłki.

Więcej o:
Komentarze (3)
KP Rzeszów? Potrzebne są odwaga, pieniądze i ludzie [KOMENTARZ]
Zaloguj się
  • jkamis

    Oceniono 19 razy 13

    Dobry artykuł. Jestem z Jarosławia, więc niedaleko. W moim mieście nigdy nie było wielkiej piłki mimo że miejscowy JKS awansował w tym sezonie do 3 ligi pod-lub. Mimo, że kocham JKS to wiem że wyżej zajść po prostu nie może. Ale wreszcie...
    Kibicuję Rzeszowiakom, kibicuję podkarpaciu. Jedyny dobry klub, który może na podkarpaciu istnieć to Rzeszowski. Stal, Resovia? Obojętne. W ostatnich latach na podkarpaciu czy lubelszczyźnie nie było klubu z prawdziwego zdarzenia. Rodzi się ta nowa szansa, tylko chodzi tu jedynie o kibiców, bądź co bądź zwaśnionych klubów - jeśli oni nie zrozumieją to się to nigdy nie uda. Zarządy obu klubów też muszą przemyśleć pewne rzeczy, bo inaczej podkarpacie nadal będzie piłkarskim dnem.
    Pozdrawiam, JKSiak.

  • szamanpilki7

    Oceniono 4 razy 0

    Mój komentarz, zupełnie odwrotny :

    pozielonejtrawie.blog.pl/2013/07/14/pilka-nozna-jest-dla-kibicow/

  • szamanpilki7

    Oceniono 2 razy 0

    To tym razem mój komentarz : dlaczego nie warto tego robić.

    pozielonejtrawie.blog.pl/2013/07/14/pilka-nozna-jest-dla-kibicow/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX