Sport.pl

Stal Rzeszów remisuje z Garbarnią. Nowy trener, ale zwycięstwa brak

Drugoligowi piłkarze Stali Rzeszów zremisowali bezbramkowo z Garbarnią Kraków w meczu 27. kolejki spotkań.

Więcej o rzeszowskiej piłce nożnej na RZESZOW.SPORT.PL



Zarówno Stal Rzeszów jak i Garbarnia Kraków w sobotę wystąpiły pod wodzą nowych trenerów. Stal poprowadził Krzysztof Łętocha, a Garbarnię Robert Orłowski, który zmienił na stanowisku trenera Marka Motykę. Debiut obu panów można zaliczyć jako średnio udany, gdyż obie drużyny miały szanse na zwycięstwo, a zaledwie zremisowały.

Gra na boisku zaczęła się od dwóch żółtych kartek dla Piotra Wajdy i Arkadiusza Barana. Brutalność zawodników, którą prezentowali od pierwszych minut nie przełożyła się na jakość widowiska.

Stroną dominującą na murawie była niewątpliwie Stal Rzeszów. Pierwsze skrzypce w zespole gospodarzy grał Tomasz Persona. W 5. minucie wychodził z piłką na skrzydle, ale był faulowany na 30 metrze. Wykonał rzut wolny, tyle że piłkę po jego dośrodkowaniu na aut wybili goście.

W 17. minucie bliscy szczęścia byli piłkarze Garbarni. Po stałym fragmencie piłka poszła na prawą stronę, gdzie Marcin Pluta z 2 metrów trafił w słupek. Chwilę później znów zrobiło się groźnie pod bramką Tomasza Wietechy. W zamieszaniu w polu karnym piłkarz Garbarni usiłował wymusić jedenastkę, ale zamiast tego zobaczył żółty kartonik za symulację.

Pod koniec pierwszej polowy Stal miała niewątpliwie najlepszą okazję w meczu i mogła strzelić rywalom bramkę do szatni. Faulowany przed polem karnym był Persona. Piłka po jego dośrodkowaniu z wolnego poszła wprost na głowę Pawła Alancewicza, jednak skuteczną interwencją popisał się w bramce Robert Widawski.

Na drugą połowę obie ekipy wyszły bez zmian w składzie i co gorsza w sposobie gry. Ponownie częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale ich akcje pozostawiały wiele do życzenia.

W 46. minucie znów faulowany był Persona. Na bramkę z rzutu wolnego uderzał tym razem Michał Lisańczuk, ale jego strzał zablokowali obrońcy Garbarni. Chwilę później Alancewicz odwdzięczył się ładną wrzutką Personie za podania z pierwszej części meczu. Tym razem również piłkę wyłapał bez większego problemu Widawski.

Gra nie kleiła się obu ekipom, dużo było fauli w środku pola, kilka ładnych akcji z obu stron, ale zawsze zabrakło w nich wykończenia. Zniecierpliwieni kibice zaczęli dopingować miejscowych. Gorący doping nie wpłynął jednak na ich grę.

W 82. minucie Persona strzelał z najbliższej odległości, ale piłka trafiła wprost w ręce bramkarza. Ostatnie minuty należały do gości, którzy poderwali się jeszcze do ataku, tyle że w odpowiedzi musieli bronić się przed kontratakami gospodarzy.

Wynik do końca spotkania się nie zmienił.



Stal Rzeszów0
Garbarnia Kraków0
Stal: Wietecha - Pawłowicz, Duda, Baran Ż, Drożdżał Ż, Prokić (60. Górecki), Alancewicz, Jędryas D. (72. Margol Ż), Lisańczuk, Persona, Koczon Ż

Garbarnia: Widawski - Ryś, Piszczek (66. Haxhijaj), Pluta, Byrski, Leszczak Ż (90. Talaga), Metz, Wajda Ż (78. Kalemba), Siedlarz Ż, Broź (65. Abdalla), Cichy

Więcej o: