Kostecki znów wnioskuje o przerwę w odbywaniu kary więzienia

Dawid Kostecki, rzeszowski bokser, po raz drugi wystąpił do sądu z wnioskiem o udzielenie mu przerwy w odbywaniu kary więzienia za współkierowanie grupą przestępczą.
- Wniosek został złożony za pośrednictwem adwokata pana Kosteckiego. Z wniosku wynika, że Dawid Kostecki chce przerwy w odbywaniu kary, bo w styczniu br. urodziło mu się dziecko i wymaga ono opieki. Ponadto żona pana Kosteckiego ma kłopoty ze zdrowiem i w przyszłości może przejść operację - mówi rzeszow.gazeta.pl Marzena Ossolińska-Plęs, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Sąd wyznaczył już termin posiedzenia, na którym zapadnie decyzja, czy Kosteckiemu zostanie udzielona przerwa w odbywaniu kary więzienia. Posiedzenie odbędzie się 14 maja br.

To już drugie podejście rzeszowskiego boksera, który stara się opuścić więzienne mury. W listopadzie ub.r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie zgodził się wypuścić Kosteckiego na wolność. Bokser wtedy swoją prośbę motywował sytuacją materialną rodziny. Jest jedynym żywicielem rodziny, w związku z tym, kiedy będzie w więzieniu, jego żona i trójka dzieci nie będą miały z czego żyć.

Sąd te i inne argumenty uznał za niewystarczające. - Sytuacja finansowa żony i dzieci skazanego nie jest zła. Mieszkają w domu jednorodzinnym, utrzymują się z oszczędności. Ponadto skazany, mając świadomość, że ma do odbycia karę ponad 2 lat więzienia, kwestie materialne powinien był wcześniej sobie uregulować - mówiła nam wówczas sędzia Marzena Ossolińska-Plęs.

Sąd ustalił wtedy również, że Dawid Kostecki w zakładzie karnym nie podjął żadnej pracy, a nawet się o nią nie stara. Sąd stwierdził, że bokser otrzymuje pomoc finansową od rodziny.

Adwokaci Kosteckiego próbowali przekonać sąd także o tym, że matka boksera potrzebuje opieki i pomocy finansowej. To również zostało obalone, bo z matką Kosteckiego mieszka siostra boksera, która może się nią opiekować. Kostecki przekonywał, że jego siostra ma kłopoty ze zdrowiem i problemy finansowe. - Ale nie są poważne, bo siostra pracuje i zarabia. Dawid Kostecki nie jest niezbędną osobą w domu, by utrzymywać rodzinę - uznał sąd.

Dawid Kostecki odsiaduje karę 2,5 roku więzienia za współkierowanie grupą przestępczą, która zarabiała na prowadzeniu trzech agencji towarzyskich.

"Cygan" jest w więzieniu od 19 czerwca ub.r. Wtedy został zatrzymany w Warszawie pod biurowcem Polsatu. Kostecki 30 czerwca w Łodzi miał stoczyć walkę z amerykańską legendą boksu - Royem Jonesem Jr. Do walki obu pięściarzy nie doszło, bo na początku czerwca Sąd Okręgowy w Rzeszowie nakazał policjantom doprowadzić rzeszowskiego boksera do zakładu karnego. W maju Dawid Kostecki został prawomocnie skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia.

Adwokaci Kosteckiego złożyli do Sądu Najwyższego kasację wyroku. SN miał się nad nim pochylić wczoraj, ale posiedzenie odroczono. - Ze względu na to, że Sąd Najwyższy nie dostał wszystkich akt sprawy. Czekamy na wyznaczenie nowego terminu posiedzenia sądu - mówi mec. Jacek Gutkowski, adwokat boksera.