PLH. Porażka mistrzów Polski. Gra w przewagach kluczem do zwycięstwa jastrzębian

Zespół Ciarko PBS-u Bank KH Sanok w 39. serii spotkań przegrał w Jastrzębiu z tamtejszym JKH GKS-em 1:4. Trzy z czterech goli sanoczanie stracili, grając w osłabieniu.

Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



We wtorkowym spotkaniu w Jastrzębiu w zespole mistrzów Polski zabrakło kontuzjowanego Marka Strzyżowskiego, którego zastąpił 17-letni Radosław Sawicki. Junior Ciarko PBS-u zaliczył udany występ i mógł nawet wpisać się na listę strzelców. Strzał Sawickiego w końcówce pierwszej tercji obronił jednak Ramon Sopko. Wówczas jastrzębianie prowadzili z ekipą z Sanoka już 1:0. W 10. minucie Przemysława Odrobnego pokonał niezawodny Richard Kral. Czeski napastnik przedarł się przez obronę gości i ładnym uderzeniem pod poprzeczkę otworzył wynik meczu.

Po stracie gola podopieczni Sztefana Mikesza od razu rzucili się do odrabiania strat. Szybko zamknęli rywali w ich tercji obronnej (grali w przewadze), ale bramkarz miejscowych nie dał się zaskoczyć. Sopko czyste konto utrzymał do 38. minuty. Wtedy bowiem do bramki JKH trafił Peter Bartos, który wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Mateusza Rompkowskiego na Zoltanie Kubacie. Słowacki obrońca Ciarko PBS-u w starciu z rywalem doznał urazu i przy asyście masażysty musiał udać się do boksu sanoczan.

Mistrzowie Polski z wyrównania długo się jednak nie cieszyli. Chwilę po wznowieniu gry na ławkę kar powędrował Patryk Wajda i do końca drugiej odsłony goście musieli radzić sobie w osłabieniu. Przewagę szybko wykorzystali miejscowi. Odrobny zdołał jeszcze kapitalnie wybronić dwa strzały Radka Prochazki. Bezradny był natomiast przy uderzeniu Miroslava Zatki, który na niespełna minutę przed syreną kończącą drugą tercję kolejny raz dał prowadzenie gospodarzom.

Warto podkreślić, że jastrzębianie tego dnia byli nie do zatrzymania w grze w przewadze. W trzeciej części wykorzystali kolejne osłabienie Ciarko PBS-u. W 54. minucie "gumę" do siatki sanoczan skierował Richard Bordowski i było praktycznie po meczu. Zwycięstwo gospodarzy przypieczętował dziesięć sekund przed końcem jeszcze Kral, który trafił do pustej bramki mistrzów Polski.

Dla zespołu Mikesza to trzecia porażka w siódmym starciu z drużyną JKH w tym sezonie. Dwie przegrane sanocka ekipa zanotowała w Polskiej Lidze Hokejowej i raz przegrała w Pucharze Polski. W finale tych rozgrywek GKS pokonał Ciarko PBS 4:2.

Dzięki wygranej nad mistrzami Polski jastrzębianie wciąż mają szansę na zajęcie drugiego miejsce w sezonie zasadniczym. Na trzy kolejki przed końcem do wicelidera GKS-u Tychy tracą jeden punkt. Tyszan w piątek czeka mecz w Sanoku z pewnymi pierwszej lokaty obrońcami tytułu.



JKH GKS JASTRZĘBIE4
CIARKO PBS BANK KH SANOK1
Tercje: 1:0, 1:1, 2:0.

Bramki: 1:0 (10.) Kral - Prochazka (w przewadze), 1:1 (38.) Bartos (karny), 2:1 (40.) Zatko (w przewadze), 3:1 (54.) Bordowski - Zatko (w przewadze), 4:1 (60.) Kral (do pustej bramki).

JKH GKS: Sopko - Zatko, Górny, Danieluk, Kral, Kapica - Labryga, Bryk. Sulka, Słodczyk, Bordowski - Pastryk, Mat. Rompkowski (2), Salamon, Prochazka, Urbanowicz - Dąbkowski (2), Sordon, Kogut (2), Mac. Rompkowski, Marzec.

Ciarko PBS: Odrobny - Mojzis, Dronia, Vozdecky, Zapała (2), Kolusz (2) - Kotaska, Wajda (2), Malasiński (2), Bartos, Vitek (2) - Kubat, Rąpała, Gruszka, Dziubiński (2), Mermer - Pociecha, Bułanowski, Sawicki, Radwański, Milan.

Kary: 6-12 min.