Sport.pl

Opinie trenerów przed Pucharem Polski. Faworyt jest jeden

Zespół Ciarko PBS-u Bank KH Sanok to zdaniem trenerów trzech półfinalistów faworyt do zdobycia Pucharu Polski. Rywale nie zamierzają jednak tego ułatwiać zadania gospodarzom turnieju, który w piątek i sobotę odbędzie się w Arenie Sanok.

Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



Jiri Reznar, trener JKH GKS-u Jastrzębie

Nie jesteśmy faworytem, ale jedziemy powalczyć w piątek, żeby awansować do sobotniego finału. To jest sport, wszystko może się zdarzyć.

Mamy swoje problemy, zagramy bez kilku podstawowych zawodników, którzy po kontuzji potrzebują więcej czasu na dojście do gry. Ci, którzy ich zastąpią, będą musieli zagrać nie na 100, ale na 110 procent.

Jedziemy nastawieni tylko i wyłącznie na mecz z Tychami. Jeśli przegramy, wracamy do domu, więc myślimy tylko o tym. A jeśli wygramy, wtedy będziemy się zastanawiać, co dalej.

Peter Kremen, trener GKS-u Tychy

Faworytem nie jesteśmy. W końcu to drużyna z Sanoka jest mistrzem, liderem tabeli oraz gospodarzem turnieju. W pierwszej kolejności koncentrujemy się jednak na naszym półfinałowym rywalu z Jastrzębia.

Dobrze znamy tego przeciwnika i uważam, że zarówno GKS, jak i Jastrzębie mają zbliżony potencjał i prezentują ten sam poziom. Spodziewam się twardego i wyrównanego boju, po którym jednak to my zagramy w wielkim finale.

Widzę, że chłopcy zwracają ogromną uwagę na pucharową rywalizację i bardzo chcą zdobyć puchar. Borykamy się z kłopotami kadrowymi spowodowanymi kontuzjami, ale jeśli wszyscy nasi napastnicy wyleczą urazy, a do składu dokooptujemy nowych Branislava Janosa oraz Kacpra Guzika, to wreszcie zaczniemy grać na cztery ataki. Wtedy o nasze cele, czyli Puchar Polski i tytuł mistrzowski, może być zdecydowanie łatwiej.

Rudolf Rohacek, trener Comarch Cracovii

Nasz półfinał z drużyną z Sanoka to powtórka poprzedniego Pucharu Polski. Mamy więc rewanż, który chcemy wygrać. Cała czwórka nie bez przyczyny znalazła się w półfinałach. To przecież cztery najlepsze drużyny ligi. Zobaczymy, czy wszystkie trafią z formą na Puchar Polski. W starciu z ekipą z Sanoka, która jest niewątpliwie faworytem na papierze, szanse oceniam 50 na 50. Musimy zrobić wszystko, aby wygrać. Chcemy utrudnić PBS-owi drogę do finału.

Marcin Ćwikła, drugi trener Ciarko PBS-u Bank-u KH Sanok

Wszyscy mówią, że jesteśmy faworytem. Każda z drużyn ma jednak równe szanse, po 25 procent. Jest to tylko jeden mecz i ewentualny finał. Nie będzie więc się dało niczego poprawić. Są to emocje i każda z drużyn będzie pewnie walczyć do końca. Z przebiegu sezonu widać, że to bardzo wyrównana czwórka. Z Cracovią nie wygrywaliśmy do tej pory różnicą kilku bramek. Przeważnie kończyło się to dogrywką albo jednym golem przewagi. To poukładany, mocny zespół. Gramy u siebie i liczymy, że kibice nam pomogą. To jest sport. Nie dopuszczamy jednak myśli o porażce w lidze i Pucharze Polski.

Więcej o: