Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL
- Chciałbym, żeby był już 15 października, żeby Wojtek już wylądował i emocje z tym transferem związane opadły. Przywitam się z nim i uwierzę, że to się spełniło - tak o transferze Wolskiego do Ciarko PBS-u mówi prezes tego klubu Piotr Krysiak.
To właśnie w jego głowie zrodził się pomysł ściągnięcia do Polski jednej z gwiazd najlepszej hokejowej ligi świata. Nie bez znaczenia miała tutaj osoba ojca 26-letniego hokeisty Wiesława, którego Krysiak poznał w maju tego roku w Kanadzie, podczas pobytu z drużyną juniorów Ciarko PBS-u w Toronto. W dodatku Wolski, który posiada polskie i kanadyjskie obywatelstwo, zawsze chciał grać w reprezentacji Polski, co również miało wpływ na jego decyzję o przyjęciu oferty Ciarko PBS-u. - Kiedy ogłoszono lokaut w NHL i większość zawodników z Rosji, Czech czy Szwecji postanowiła wrócić do swoich rodzimych lig, pomyślałem, dlaczego w PLH nie mógłby zagrać właśnie Wolski. Było o tyle łatwiej się skontaktować z Wojtkiem, że znałem jego ojca. O zdanie zapytałem również pierwszego trenera Wolskiego Jarosława Byrskiego, który niedawno był w Polsce. Powiedział, że to dobry pomysł, nie tylko dla
hokeja w Sanoku, ale całej dyscypliny - tłumaczy prezes mistrzów Polski.
Wcześniej o takim transferze nie było nawet mowy, bo Polska Liga Hokejowa od najlepszych lig w Europie, nie mówiąc już o NHL, odstaje nie tylko pod względem sportowym, ale również finansowym czy marketingowym. Zmienić ma to właśnie pozyskanie urodzonego w Zabrzu 26-latka, który za oceanem urósł już do miana gwiazdy. - Liczymy na reklamę. Reprezentacja Polski w
koszykówce pozyskała Marcina Gortata i nastał boom na koszykówkę. Wojtek też może być takim magnesem, który spowoduje, że zainteresowanie
hokejem będzie znacznie większe w Polsce. To jest inwestycja, która zaowocuje tylko dobrem - nie ukrywa prezes sanoczan.
Wolski już działa jak magnes. O jego ewentualnym transferze do Ciarko PBS-u media rozpisały się błyskawicznie. Od połowy września serwisy prześcigały się w informowaniu o kolejnych etapach negocjacji z sanockim klubem. Przypominano sylwetkę zawodnika, jego karierę, pokazywano bramki, jakie strzelał w NHL. Powstał też fanpage na Facebooku "Wojtek Wolski w PLH", gdzie na liczącym już ponad 300 osób profilu pojawiają się wszelkie wpisy dotyczące hokeisty Washington Capitals, wymyślane są wierszyki oraz cytowany jest sam Wolski, dla którego, jak sam mówi, "gra w Polsce będzie wspaniałą przygodą".
Wolski tworzy nową historię polskiego hokeja. - On jest w stanie zainspirować wielu młodych chłopców do jeszcze cięższej
pracy. Każdy przecież chce podpatrywać najlepszych. Jak grają, jakie jest ich podejście do treningów. Ten transfer pokaże również, czy przepaść, jeśli chodzi o NHL, faktycznie jest aż tak wielka - dodaje prezes Krysiak, który zapytany o receptę na transfer doskonały odpowiada, że najważniejszy jest pomysł. - Nie sztuką jest ściągnąć najlepszych zawodników, bo gdyby tak było, to najbogatsze kluby, nie tylko w takiej dyscyplinie jak hokej, zdobywałyby rozmaite puchary. Trzeba mieć jakąś myśl na drużynę i wszystkich dopasować. Nasi zawodnicy bardzo życzliwie podeszli do transferu Wojtka. Są ciekawi, jak się zaprezentuje i myślę, że dla każdego z nich marzeniem jest zagrać z nim w ataku.
Wolski, mimo że urodził się w Polsce, to jednak według przepisów Międzynarodowej Federacji Hokeja (IHF) nie może grać w kadrze naszego kraju. Wymagany jest bowiem co najmniej dwuletni staż w polskiej lidze. - Liczę, że w najbliższym zarządzie IHF w listopadzie ta przeszkoda zostanie pokonana i to byłby ewidentny sukces jego przyjazdu do Polski - podkreśla Krysiak.
Wolski w Polsce stawić ma się z rodziną 15 października. Cztery dni później najprawdopodobniej zadebiutuje w PLH, w meczu z Comarch Cracovią - drugim zespołem ostatniego sezonu. Transmisję z tego spotkania zaplanowano w TVP Sport.