Londyn 2012. Sto lat dla Polki zaśpiewała... reprezentacja Tajwanu

Jedyna polska pingpongistka, która gra jeszcze w turnieju indywidualnym, Li Qian kończy dziś 26 lat. Wczoraj wysłuchała ?Happy Birthday? zaśpiewane przez... reprezentację Tajwanu. Po chińsku.

Wszystko o występach podkarpackich olimpijczyków w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Li Qian urodziła się w Chinach, ale od pięciu lat broni barw reprezentacji Polski. Dziś kończy 26 lat i stanie przed szansą sprawienia sobie miłego prezentu. O godz. 17.30 zagra o awans do ćwierćfinału w Londynie z turniejową "czwórką" 19-letnia Japonką Kasumi Ishikawą, 9. w rankingu światowym. Obie panie ze sobą jeszcze nie grały.

Polka notowana na 15. miejscu w rankingu olimpijskim nie jest jednak bez szans. Jest jednak warunek. Musi zagrać podobnie jak w pierwszym swoim meczu w niedzielę, gdy rozbiła 4:0 reprezentantkę Tajwanu Yi-Hua Huang. Jeśli po raz drugi wygra, wypełni cel, jaki sobie założyła, i zrobi sobie znakomity urodzinowy prezent. - Mój cel to awans do "ósemki", ale wiadomo, że każdy marzy o medalu - mówiła przed wylotem do Londynu Li Qian.

Jeden prezent Polka otrzymała już wczoraj. Gdy wracała do wioski, autobus, którym jechała, rozbrzmiał gromkim "Happy Birthday"... w języku chińskim. Z życzeniami dla tarnobrzeżanki pośpieszyli reprezentanci Tajwanu, którzy także wracali do ich londyńskich "domów".