Londyn 2012. "Byłam tak blisko medalu..." - pisze olimpijka

"Miałam szczęście trafić na powitanie w misji naszej medalistki w strzelectwie Sylwii Bogackiej. Nigdy nie byłam tak blisko medalu olimpijskiego, dosłownie. W przenośni też niestety nie" - pisze na swoim blogu Igrzyska w Londynie dzień po dniu Kinga Stefańska, olimpijka z Tarnobrzega.

Wszystko o występach podkarpackich olimpijczyków w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



"Her Majestry The Queen była z wizytą z wiosce olimpijskiej (...). Strasznie żałuję, że byłam zajęta czymś innym (..). Szansa na zobaczenie Królowej już się raczej nie powtórzy" - pisze na swoim blogu pingpongistka.

"Na pocieszenie miałam za to inne, podwójne spotkanie - ma 85 mm średnicy, 7 mm grubości, waży około 400 gramów i jest cały srebrny, a jego właścicielka jest znacznie większa od niego, ale pasują do siebie jak ulał." - czytamy dalej na blogu Igrzyska w Londynie dzień po dniu. Stefańska pisze o... spotkaniu z Sylwią Bogacką, naszą srebrną medalistką.

Cały wpis czytaj na blogu Kingi Stefańskiej.

Igrzyska w Londynie dzień po dniu

Kinga Stefańska, jedna z podkarpackich reprezentantek na igrzyskach olimpijskich w Londynie od wtorku na swoim blogu relacjonuje przygotowania do tego największego święta dla każdego sportowca.

32-letnia tenisistka stołowa z KTS-u Tarnobrzeg w Londynie będzie rezerwową w turnieju drużynowym kobiet. Będzie też sparingpartnerką klubowej koleżanki Li Qian, która startuje również w turnieju indywidualnym.