Londyn 2012. Po otwarciu igrzysk: Poczuć ogień olimpijski - bezcenne

?Nie bardzo wiem, z czym mogę porównać to przeżycie. Uczestniczyć w pochodzie, dosłownie czuć ogień olimpijski, który zresztą 'przebiegał' tuż obok mnie, to było ponad wszelkie dotychczasowe doświadczenia? - pisze na swoim blogu Igrzyska w Londynie dzień po dniu nasza olimpijka Kinga Stefańska.

Wszystko o występach podkarpackich olimpijczyków w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



"Mnogość kolorów, przedziwne stroje różnych ekip, serdeczność, spontaniczność, której normalnie nie zauważam na imprezach sportowych. I do tej pory nie wiem dlaczego uściskał mnie członek słoweńskiej ekipy, a widziałam go pierwszy raz w życiu. Tuż po zapaleniu znicza patrzył najpierw, jak wznoszą się płomienie i po prostu podszedł do mnie i przytulił. Osobliwe doznanie" - pisze dalej Kinga Stefańska, której spodobał się też sam przemarsz na stadion.

"(...) Wzdłuż niekrótkiej trasy przemarszu na stadion cały czas stały głównie dzieci, które skandowały nazwy mijających ich krajów, prosiły o zdjęcia i autografy. (...) Po drodze też widziałam transparent 'witamy w Polsce', a 'cześć' i 'witamy' z ust Polaków i Anglików było słychać na każdym kroku. Młody Anglik postanowił się też podzielić tym, lubi 'polish sausage' na co od razu zareagowała jedna z wolontariuszek: 'kiełbasa!', this is ,kieł-ba-sa'." - czytamy na blogu Igrzyska w Londynie dzień po dniu.

Wrażenie na naszej tenisistce stołowej zrobiły też... kanały telewizyjne. "Dla mojej duszy kibica program marzenie - podgląd na żywo prawie z każdej areny. Z Wimbledonu transmisja z czterech kortów, to samo z tenisa stołowego, szermierka z Excel Areny pokazywana na trzech planszach. W zasadzie każda dyscyplina ma swój kanał, żyć, nie umierać" - pisze olimpijka z Tarnobrzega.

Całość czytaj na blogu Igrzyska w Londynie dzień po dniu.

Igrzyska w Londynie dzień po dniu

Kinga Stefańska, jedna z podkarpackich reprezentantek na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie od wtorku na swoim blogu relacjonuje przygotowania do tego największego święta dla każdego sportowca.

32-letnia tenisistka stołowa KTS-u Tarnobrzeg w Londynie będzie rezerwową w turnieju drużynowym kobiet. Będzie też sparingpartnerką klubowej koleżanki Li Qian, która startuje również w turnieju indywidualnym.