Kostecki na Facebooku: Dowody trafią do Prokuratury Generalnej

- Dowody przeciwko funkcjonariuszowi CBŚ w Rzeszowie zostaną przekazane Prokuraturze Generalnej - oświadczyli na Facebooku Dawida Kosteckiego administratorzy jego profilu.
Oświadczenie zamieszczono dzisiaj. Czytamy nim: (...) Informacje zamieszczone na tej stronie, jako wypowiedzi Dawida Kosteckiego, były z nim skonsultowane. Z racji niemożności utrzymania jakiegokolwiek kontaktu bieżącego, zarówno treść, jak i intencje, zostały w pełni przekazane, a zredagowane przez administratorów. Stronę administrowało czterech administratorów z pięciu profili. Po stwierdzeniu włamań na konto, ilość ta została ograniczona. Wszelkie dowody w sprawie zostaną przekazane Prokuratorowi Generalnemu za pośrednictwem kancelarii adwokackich".

I dalej: "Zarówno Dawid Kostecki, jak i administratorzy jego strony, udzielą wraz z kancelariami, wszelkich informacji organom ścigania oraz złożą zeznania. Przedstawią również posiadane dowody, a w tym dane personalne świadków. Niezależnie od powyższego informujemy, że w sprawie prowadzonej przeciwko Dawidowi Kosteckiemu znajduje się szereg zeznań obciążających oficera CBŚ w Rzeszowie, obecnego naczelnika wydziału ekonomicznego. Z zeznań tych wynika, że Dawid Kostecki był celowo "wmontowywany" przez tego oficera w powyższą sprawę".

Dzisiejsze oświadczenie administratorów profilu rzeszowskiego boksera to ciąg dalszy burzy, jaką "Cygan" w weekend wywołał na Facebooku. W jednym z wpisów stwierdził, że jeden z oficerów Centralnego Biura Śledczego w Rzeszowie bierze łapówki od właścicieli dwóch podrzeszowskich agencji towarzyskich i to przy jego udziale Kostecki miał trafić za kratki. "Cygan" podał imię i nazwisko policjanta. Po kilkudziesięciu godzinach wpis i zdjęcia agencji zostały usunięte. Jak dziś twierdzą administratorzy profilu Dawida Kosteckiego zrobił to ktoś, kto włamał się na jego profil.

Sam bokser przekonuje do dzisiaj, że nie miał nic wspólnego z prowadzeniem agencji towarzyskich, za co został skazany na 2,5 roku więzienia. Kostecki siedzi w areszcie od 19 czerwca. Został zatrzymany na dziesięć dni przed walką, jaką miał 30 czerwca stoczyć w Łodzi z Royem Jonesem Jr. Do walki nie doszło, bo Kosteckiego zatrzymali stołeczni policjanci na polecenie Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

"Rewelacje" boksera na Facebooku bada Komenda Główna Policji i Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie.