Komenda Główna Policji zajmie się wpisem Kosteckiego na FB

Komenda Główna Policji zbada treść wpisu Dawida Kosteckiego na swoim Facebooku. Rzeszowski bokser, który siedzi w areszcie, oskarżył jednego z funkcjonariuszy CBŚ w Rzeszowie, że bierze łapówki od właścicieli agencji towarzyskich.
- Poinformujemy o tym wpisie dyrektora Centralnego Biura Śledczego, treść przekażemy również do naszego wydziału kontroli - mówi "Gazecie" Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

I podkreśla: - Trzeba pamiętać, że osoby przeciwko którym policjanci prowadzili postępowania bardzo często pomawiają tych przez których znaleźli się w więzieniu. Wszyscy są winni, tylko nie te osoby, które odbywają kary. Treść wpisu pana Kosteckiego zostanie dokładnie sprawdzona. Jeżeli się okaże, że są tam pomówienia, to mam nadzieję, że funkcjonariusz CBŚ skieruje sprawę na drogę sądową - mówi Sokołowski.

Dawid Kostecki wczoraj na swoim Facebooku napisał, że policja chroni właścicieli dwóch podrzeszowskich agencji towarzyskich: "Olimp" w Budziwoju i "Imperium" w Świlczy.

"Z biednych chłopców z bazaru rzeszowskiego Alex i Żenia stali się milionerami, których chroni skorumpowany układ urzędników i funkcjonariuszy w Rzeszowie. Co najmniej kilkunastu świadków podaje, że po pieniądze do Alexa i Żeni, systematycznie przyjeżdża funkcjonariusz CBŚ w Rzeszowie, Daniel Ś." - napisał Dawid Kostecki.

Policjanta CBŚ rzeszowski bokser wymienił z imienia i nazwiska. "Ten sam oficer Daniel Ś., w celu odwrócenia uwagi od prowadzonego przez Alexa i Żenię procederu, wmontował mnie w czerpanie korzyści z nierządu. Zarzucono mi czerpanie korzyści z trzech agencji towarzyskich, których nigdy nie prowadziłem!" - przekonuje Kostecki.

"Cygan" wczoraj miał w Łodzi walczyć z amerykańskim bokserem Royem Jonesem Jr. Kostecki na ring nie wyszedł, bo dziesięć dni przed walką został zatrzymany przez stołecznych policjantów w Warszawie. "Cygan" ma do odbycia karę 2,5 roku więzienia za współkierowanie grupą przestępczą, która zarabiała na prowadzeniu agencji towarzyskich. Nakaz "niezwłocznego" doprowadzenia Kosteckiego do zakładu karnego wydał Sąd Okręgowy w Rzeszowie.

"Cygan" przebywa w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce. Starał się odroczenie wykonania kary, ale w piątek sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga nie wyraził na to zgody.