Sport.pl

II liga. Stalówka wypunktowana przez Znicz. Samobój Czarnego

Drugoligowy zespół Stali Stalowa Wola przegrał na własnym boisku ze Zniczem Pruszków 0:2. To pierwsza porażka pod wodzą Mirosława Kality na własnym boisku.

Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



Od początku spotkania w Stalowej Woli więcej chęci do gry wykazywali zawodnicy miejscowej Stali. Goście natomiast spokojnie cofnęli się po własne pole karne i cierpliwie wyczekiwali na kontry i stałe fragmenty gry w okolicach "szesnastki" Stalówki. Czekanie opłaciło się w 25. minucie. Wówcza Krzysztof Kopciński dośrodkował z rzutu wolnego na siódmy metr, a tam na piłkę czekał już Artur Januszewski, który celną główką otworzył wynik meczu.

Podrażnieni stratą gola podopieczni Mirosława Kality od razu rzucili się do odrabiania strat. Przyjezdni grali jednak bardzo dobrze w defensywie. Zagęścili środek pola i skutecznie przerywali nieporadne zresztą akcje Stali. W 38. minucie wyrównać mógł Michał Skórski. Pomocnik gospodarzy dopadł do futbolówki odbitej przez obrońców Znicza, ale jego mocne uderzenie z 17. metrów nieznacznie przeszło obok lewego słupka bramki Piotra Misztala. Tuż przed przerwą również niecelnie z rzutu wolnego strzelał Wojciech Białek i to wszystko na co stać było stalowowolską drużynę w pierwszych czterdziestu pięciu minutach.

Po zmianie stron miejscowi mogli szybko wyrównać. W 50. minucie znakomitą okazję zmarnował Kamil Gęśla, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Misztalem. Golkiper Znicza sporo szczęścia miał również kilkanaście sekund później kiedy po rzucie rożny wypiąstkował piłkę wprost pod nogi Jarosława Piątkowskiego. Skrzydłowy Stalówki nie zastanawiając się "huknął" sprzed pola karnego i trafił w poprzeczkę.

Niewykorzystane okazje zemściły się na Stali w 58. minucie. Po rzucie rożnym gola dla gości głową zdobył . obrońca gospodarzy Michał Czarny i było praktycznie po meczu. Mając przewagę dwóch bramek przyjezdni nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa, które mogło być dużo wyższe. W 74. minucie Znicz mógł podwyższyć na 3:0. Po kontrze Marcin Rackiewicz ograł Bartłomieja Dydo lecz przy próbie dogrania do kolegi jego podanie przeciął Piątkowski. Szczęścia w ostatniej minucie nie miał również Arkadiusz Jędrych. Obrońca Znicza będąc sam przed bramkarzem Stali nie trafił czysto w piłkę i ta padła łupem Dydy.

Wcześniej kontaktową bramkę dla gospodarzy zdobyć mógł wprowadzony po przerwie Wojciech Fabianowski. Napastnik Stali nie zdołał jednak z metra wpakować piłki do siatki, po wcześniejszym zgraniu głową Daniela Radawca.

STAL STALOWA WOLA0
ZNICZ PRUSZKÓW2 (1)
Bramki: Januszewski (25.), Czarny (58. sam.)

Stal: Dydo - Demusiak Ż (87. Komada), Czarny, Żmuda, Cebula Ż (78. Radawiec) - Piątkowski, Skórski, Kachniarz, Widz (55. Getinger) - Białek (55. Fabianowski), Gęśla.

Znicz: Misztal - Januszewski, Jędrych, Jędrzejczyk, Kopciński (90. Majewski) - Kraska (71. Bylak), Makowski, Sztybrych Ż, Zawodziński Ż (60. Kasztelan) - Tomas, Rackiewicz (88. Michalak).

Więcej o: