TBL. Siarka Jezioro gra u lidera. Kłopoty Szczubiała

Przed koszykarzami Siarki Jezioro Tarnobrzeg dwa ostatnie spotkania w tym sezonie Tauron Basket Ligi. W środę podopieczni Dariusza Szczubiała zmierzą się z prowadzącym w tabeli Śląskiem Wrocław, a w sobotę w Warszawie z AZS Politechniką.

Więcej o sporcie na Podkarpaciu na RZESZOW.SPORT.PL



Pojedynki we Wrocławiu i Warszawie nie mają już dla ekipy z Tarnobrzega większego znaczenia. Bez względu na wynik "jeziorowcy" szans na awans do najlepszej ósemki Tauron Basket Ligi już bowiem nie mają i mecze ze Śląskiem i AZS-em toczyć się będą o prestiż i pozostawienie dobrego wrażenie po wyczerpującym sezonie. - Chcemy na koniec zająć jak najwyższą lokatę, dlatego też nie przejdziemy obok tych dwóch ostatnich pojedynków - mówi silny skrzydłowy Siarki Jezioro Dariusz Wyka.

Tarnobrzeżanie to obecnie czwarta drużyna w drugiej połówce tabeli, która o zachowanie tego miejsca do końca walczyć będą z mającą punkt mniej Polpharmą Starogard Gdański. Aby zachować obecną pozycję podopieczni Szczubiała nie mogą więc pozwolić sobie kolejną porażkę. W przypadku zrównania się punktami z Polpharmą wyżej uplasuje się zespół Wojciecha Kamińskiego, który ma lepszy bilans bezpośrednich pojedynków. - Zagramy tak naprawdę o przetrwanie. Dla nas ten sezon jest zabójczy jeśli chodzi o kontuzje. We Wrocławiu zagramy raczej tym składem co ostatnio z ŁKS-em Łódź [wygrana Siarki 89:82 - przyp. red.] - mówi trener tarobrzeskiej drużyny.

Szczubiał w konfrontacji ze Śląskiem nie będzie mógł skorzystać na pewno z Michała Rabki, który ma problemy z kolanem. Pod dużym znakiem zapytania stoi natomiast występ kapitana Siarki Jezioro Wojciecha Barycza, który w niedawnym spotkaniu z Polpharmą (90:100) skręcił kostkę. - Lekko nie będzie, ale nie mamy innego wyjścia jak powalczyć - kręcił głową opiekun "jeziorowców".

W dotychczasowych trzech potyczkach pomiędzy Śląskiem a Siarką Jezioro górą byli tarnobrzeżanie. Dwukrotnie bowiem pokonali oni u siebie zespół Miodraga Rajkovicia. Niezwykle emocjonującym meczem okazał się ten ostatni w Tarnobrzegu, gdzie w czwartej kwarcie miejscowi, dzięki znakomitej grze w defensywie, odrobili 15 punktów straty i wygrali 92:85. Warto dodać, że ekipa Śląska w ostatniej części gry zdołała rzucić zaledwie 10 oczek.