Resovia gra z Pelikanem. Liczą się tylko trzy punkty

W inaugurującym pierwszą wiosenną kolejkę spotkaniu Resovia na własnym boisku podejmować będzie jedenasty po rundzie jesiennej zespół Pelikana Łowicz. - Będziemy musieli rozruszać ich szczelną defensywę - mówi przed meczem trener ?pasiaków? Marcin Jałocha.
Po jesieni rzeszowski zespół zajmuje siódme miejsce w tabeli i do drugiego Stomilu Olsztyn traci 11, a do pierwszego Okocimskiego Brzesko aż 19 punktów. Szansa na awans jest zatem czysto iluzoryczna, ale tym akurat w klubie z ul. Wyspiańskiego się nikt nie przejmuje. - Walczymy w każdym meczu o zwycięstwo. Pierwsze sześć spotkań da odpowiedź, czy będziemy w stanie wskoczyć na drugie miejsce - mówi Jałocha, który w przerwie zimowej miał prawdziwy komfort pracy. Klubowe władze szybko pozyskały zawodników (aż dziewięciu!), których wskazał trener, i ten praktycznie od pierwszego styczniowego treningu mógł skupić się na przygotowaniu piłkarzy do wiosny. Kadrę zasilili głównie młodzi zawodnicy: Paweł Mech, Bartosz Jaroch, Bartosz Sulkowski, Dariusz Brągiel i Daniel Góra. Dodatkowo przyszli też bardziej doświadczeni Dariusz Frankiewicz i Tomasz Ciećko. - Szkoda, że nie udało nam się znaleźć stopera do rywalizacji, co na pewno podniosłoby jakość tej formacji - zaznacza szkoleniowiec Resovii.

Pierwszy mecz wiosny zespół Jałochy rozegra u siebie z Pelikanem Łowicz - drużyną, z którą na otwartą grę z pewnością nie ma co liczyć. - Dlatego skoncentrujemy się na swojej grze. Zdajemy sobie sprawę, że przyjadą zagrać z kontry i będziemy musieli rozruszać ich szczelną defensywę. Pelikan gra twardo, ma dobre stałe fragmenty gry i większość akcji przeprowadza bokami. Na pewno na to zwrócimy uwagę i postaramy się wykorzystać błędy przeciwnika - tłumaczy trener.

Początek meczu w sobotę o godz. 13.

Pozostałe pary 21. kolejki:

Wigry Suwałki - Jeziorak Iława, Puszcza Niepołomice - Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Pogoń Siedlce - Garbarnia Kraków, Motor Lublin - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (przełożony na 4 kwietnia).