Asseco Resovia w oczekiwaniu na przeciwnika w play-off

W piątek o godz. 18 siatkarze Asseco Resovii podejmą w hali Podpromie Jastrzębski Węgiel w meczu ostatniej kolejki rundy zasadniczej PlusLigi. Resoviacy swojej pozycji już nie zmienią, czekać będą jedynie na rywala w pierwszej rundzie play-off
Podopieczni Andrzeja Kowala rundę zasadniczą z pewnością zakończą na trzeciej pozycji. Ostatnie starcie z Jastrzębskim Węglem może jednak sporo zmienić, jeśli chodzi o gości, którzy w tej chwili są na piątym miejscu i do czwartej Delecty Bydgoszcz tracą dwa punkty. Tylko wygrana za trzy "oczka" w Rzeszowie da im jeszcze szanse na znalezienie się w najlepszej czwórce ligi, co daje rozstawienie w play-off.

Ale jastrzębianie mają spore problemy. Grają słabo, nie zdobywają punktów. Na szczęście do składu wrócili już kontuzjowani Michał Łasko i Zbigniew Bartman, ale daleko im do wysokiej formy. - Nie jest łatwo wrócić do gry po dłuższej przerwie - mówił po ostatnim, przegranym 0:3 meczu z Zaksą Kędzierzyn-Koźle trener JW Lorenzo Bernardi, który był bardzo niezadowolony z postawy swojego zespołu. - Jestem przekonany, że przed play-off nasza gra wróci na odpowiedni poziom. Już w piątek liczę na zdecydowanie lepszą grę - dodał.

Resoviacy, choć mają już pewne trzecie miejsce, z pewnością będą chcieli wygrać. Muszą bowiem zmazać plamę, którą dali w meczu w Jastrzębiu, gdzie w pierwszych dwóch setach zostali rozbici przez rywali do 15 i 13. - Te sety były fatalne w naszym wykonaniu, gra nam się kompletnie nie układała - wspomina Wojciech Grzyb, środkowy rzeszowian, którzy zapowiadają rewanż na rywalach.

Siatkarze Asseco Resovii swój mecz rozegrają już w piątek i jako pierwsi zakończą sezon zasadniczy. Do samego końca będą jednak czekać na rozstrzygnięcia w innych halach, bowiem od tego zależeć będzie, z kim zmierzą się w pierwszej rundzie play-off i kiedy.

Wiadomo, że trzeci zespół po fazie zasadniczej o półfinał grał będzie z szóstą drużyną. Tę pozycję na razie zajmuje Fart Kielce, ale kielczanie mają tylko punkt przewagi nad Tytanem AZS-em Częstochowa i dwa punkty nad AZS-em Politechniką Warszawską. A w ostatniej kolejce grają w Bełchatowie ze Skrą (sobota, godz. 16) i na punkty raczej nie mają co liczyć. Teoretycznie najłatwiej o punkty powinno być warszawianom, którzy zagrają w Gdańsku z najsłabszym w lidze Treflem (sobota, godz. 17). Z kolei akademicy z Częstochowy zmierzą się u siebie z Delectą Bydgoszcz, która wciąż jeszcze musi uciekać przed Jastrzębskim Węglem. Ten pojedynek odbędzie się dopiero w poniedziałek (godz. 18) i na dobrą sprawę dopiero wtedy może się okazać, kto będzie rywalem rzeszowskich siatkarzy.

A od tego zależą też terminy pierwszych meczów w Rzeszowie. Jeśli podopiecznym Andrzeja Kowala przyjdzie mierzyć się z częstochowianami, wtedy dwa pierwsze spotkania rozegrane zostaną w piątek i sobotę (9 i 10 marca). Natomiast jeśli rywalami Asseco Resovii będą siatkarze z Kielc lub Warszawy, wtedy mecze odbędą się w czwartek i piątek (8 i 9 marca). Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Trzeci i ewentualnie czwarty mecz zaplanowano na 21 i 22 marca. Gdyby potrzebny był piąty pojedynek, odbędzie się on w Rzeszowie 25 marca.

Początek spotkania dziś o godz. 18. Transmisja w Polsacie Sport.

Pary 18. kolejki PlusLigi:

Asseco Resovia - Jastrzębski Węgiel, Trefl Gdańsk - AZS Politechnika Warszawska, Tytan AZS Częstochowa - Delecta Bydgoszcz, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Indykpol AZS Olsztyn, PGE Skra Bełchatów - Fart Kielce.

Przypuszczalne składy:

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Kosok, Grozer, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero)

JW: Vinhedo, Bartman, Bontje, Łasko, Kubiak, Holmes oraz Rusek (libero)