Sport.pl

Asseco Resovia gra ze Skrą w Bełchatowie. Rewanż za PP

W sobotę o godz. 20 siatkarze Asseco Resovii zmierzą się na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów, która przed tygodniem ograła ich w półfinale Pucharu Polski. - Musimy już o tym zapomnieć i skupić się na lidze - mówią rzeszowianie
Szansa na rewanż za porażkę w Pucharze Polski nadarza się najszybciej jak tylko może. W sobotę w meczu 12. kolejki PlusLigi Asseco Resovia znów zagra ze Skrą, tym razem jednak w Bełchatowie. - Jedziemy tam po punkty. Nie możemy się załamać po pucharze i nic nie robić. To już historia - zapowiada trener rzeszowian Andrzej Kowal.

Rzeszowianie w tabeli PlusLigi są na razie na trzecim miejscu. Do Skry, która jest liderem, tracą cztery punkty, do drugiej Zaksy Kędzierzyn-Koźle trzy. Z kędzierzynianami resoviacy zagrają za tydzień we własnej hali i jeśli wygrają oba spotkania, poprawią swoją pozycję w tabeli. Zresztą ten tydzień będzie dla nich niezwykle ciężki. W międzyczasie przecież czeka ich jeszcze pojedynek Challenge Round Pucharu CEV z Fenerbahce w Stambule, gdzie udadzą się prosto po meczu w Bełchatowie. - Zdajemy sobie sprawę, że przed nami bardzo ważny etap rozgrywek. Jeśli zdobędziemy jakiekolwiek punkty w Bełchatowie i pokonamy Kędzierzyn u siebie, to będziemy coraz wyżej w ligowej tabeli - mówi Gyorgy Grozer, atakujący Asseco Resovii.

Dotąd jednak rzeszowianie w Bełchatowie nie wygrali jeszcze ani razu. - Nie patrzymy na to, chcemy zagrać dobre spotkanie - stwierdza Grozer, a środkowy Asseco Resovii Wojciech Grzyb dodaje: - Na pewno będziemy chcieli się zrewanżować za sobotnią porażkę. To może nie będzie to samo, bo przegraliśmy półfinał Pucharu Polski, a to będzie jeden w meczów ligowych, ale te punkty mogą być bardzo ważne.

Pocieszające jest to, że w rzeszowskim zespole nie ma poważniejszych problemów zdrowotnych. Niewiadomą jest jedynie, jak resoviacy poukładają sobie w głowach ostatnie wydarzenia. - Musimy patrzeć w przód, a nie myśleć o pucharze. Co było, to było, nie zagraliśmy złego meczu. Wiemy, że możemy wygrać ze Skrą. Przecież w każdym z setów mieliśmy przewagę nad nią, tylko te końcówki... To są głupie błędy. Jak ich nie będzie, możemy wygrać - mówi z kolei rozgrywający rzeszowian Lukas Tichacek. - Oni grają w tym składzie długo, grali wiele ciężkich meczów. Dla nas to był pierwszy o taką stawkę, stąd może te błędy. Myślę jednak, że z czasem będziemy pewniejsi w końcówkach - dodaje.

Początek spotkania w sobotę o godz. 20. Transmisję meczu przeprowadzi Polsat Sport.



Pary 12. kolejki:

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia, Trefl Gdańsk - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Fart Kielce - Tytan AZS Częstochowa, Indykpol AZS Olsztyn - AZS Politechnika Warszawska, Jastrzębski Węgiel - Delecta Bydgoszcz.

Przypuszczalne składy:

PGE Skra: Falasca, Winiarski, Możdżonek, Wlazły, Kurek, Pliński oraz Zatorski (libero).

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Grzyb, Grozer, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero).