Sport.pl

Francuzi ograni! Asseco Resovia krok od Challenge Round

W pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu CEV siatkarze Asseco Resovii wygrali na wyjeździe z francuskim Arago de Sete 3:1 i mocno zbliżyli się do awansu do kolejnej rundy. Rewanż we wtorek, 17 stycznia w Rzeszowie.
Francuzi to bez dwóch zdań najsilniejszy z rywali, z którymi resoviacy zmierzyli się w tym sezonie w rozgrywkach Pucharu CEV. W swoich szeregach mają kilku reprezentantów Francji, a także libero reprezentacji Niemiec Ferdinanda Tille. Ale przecież w szeregach rzeszowian są zawodnicy jeszcze wyższej klasy. I swoją wyższość udowodnili w pierwszym meczu w hali rywali.

Nie był to jednak spacerek. W pierwszej partii cały czas grę prowadzili miejscowi i wydawało się, że kontrolują przebieg seta. Prowadzili już nawet 15:11, ale resoviacy nie dali za wygraną. Straty odrobili już przy stanie po 16. Ostatni remis zanotowano gdy na tablicy wyników było 20:20. Prawdziwa siatkówka zaczyna się jednak podobno po 20 punkcie i tutaj resoviacy pokazali klasę. Przyśpieszyli, podkręcili tempo i wygrali gładko do 21.

W kolejnej partii jednak było tylko gorzej. Znów od początku odskoczyli miejscowi, ale tym razem nie dali się dogonić. Trener resoviaków Andrzej Kowal szukał zmian, na boisku pojawili się Łukasz Perłowski, Rumun Adrian Gontariu i Mateusz Mika, ale nie odmieniło to losów seta. W meczu było więc 1:1.

Na szczęście set trzeci był lustrzanym odbiciem poprzedniej odsłony. Teraz to przyjezdni dyktowali warunki gry. Prowadzili nawet 17:10, ale chwila rozluźnienia spowodowała, że znów w końcówce musieli udowadniać swoją wyższość. Gracze Arago de Sete systematycznie odrabiali straty, doszli nawet na dwa punkty, ale na więcej zabrakło im czasu.

Losy meczu próbowali odwrócić jeszcze w czwartej partii, znowu prowadzili na początku, ale tym razem resoviacy już przy stanie 11:10 wyszli na prowadzenie. Teraz gonić musieli Francuzi, co zresztą im się udało. Remis był jeszcze przy stanie po 22, ale ostatnie trzy punkty zdobyli rzeszowianie i wygrali cały mecz 3:1.

Znakomite spotkanie rozegrał kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem, który uzyskał 18 punktów, atakując z 47 procentową skutecznością. Z dobrej strony pokazał się też Amerykanin Paul Lotman, który skończył dokładnie połowę ataków. Obaj przyjmujący też bardzo dobrze radzili sobie z odbiorem serwów rywali. Nieco słabiej w ataku zagrał Niemiec Gyorgy Grozer, ale i tak był drugim najlepiej punktującym graczem Asseco Resovii. Mecz zakończył z 13 punktami na koncie.

Popis w polu zagrywki dał natomiast Wojciech Grzyb, który zapunktował w tym elemencie aż pięciokrotnie.

Rewanżowe spotkanie obu ekip zaplanowano na wtorek, 17 stycznia na godz. 18 w Rzeszowie. Asseco Resovia, by awansować, musi wygrać także drugi pojedynek, ewentualnie "złotego seta", w przypadku gdyby przegrała spotkanie.

Lepszy z tej pary awansuje do Challenge Round, gdzie zmierzy się z jedną z czterech drużyn, które w fazie grupowej Ligi Mistrzów zajęły trzecie miejsca.

Arago de Sete1
Asseco Resovia3
Sety: 21:25, 25:16, 21:25, 22:25

Arago: Barais, Geiler, Toniutti, Moreau, Anselma, Trefle oraz Tille (libero), Gosselin, Rabiler

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Grzyb, Grozer, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Perłowski, Gontariu, Mika

Więcej o: