Kolejny mecz o życie siatkarek Stali. Teraz z Gwardią

W czwartek o godz. 18 w meczu PlusLigi kobiet zespół Stali Mielec we własnej hali podejmować będzie Gwardię Wrocław. Stawką pojedynku może być miejsce w play-offach.
Ostatnie tegoroczne spotkanie w Mielcu zapowiada się niezwykle emocjonująco. W hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji spotykają się bowiem dwie ekipy, które za wszelką cenę chcą uniknąć gry w barażach o utrzymanie się w PlusLidze. Obecnie, po 11 kolejkach ósma Stal wyprzedza dziewiątą Gwardię Wrocław jedynie lepszym bilansem setów. Wynik czwartkowego spotkania może mieć kolosalne znaczenie dla układu dolnej części tabeli, choć do końca sezonu zasadniczego pozostało jeszcze siedem kolejek.

Rywalki mielczanek to zespół, który w tym roku mocno rozczarowuje swoich fanów. Przed sezonem Gwardia stawiana była w gronie ligowych średniaków walczących spokojnie o środek tabeli. Stało się jednak inaczej. W grudniu wrocławianki pogubiły sporo punktów, przez co teraz muszą drżeć o swój ligowy byt.

Kłopotów nie brakuje też ekipie z Mielca. Martwią zarówno słabe wyniki sportowe, jak i trudna sytuacja finansowa. Do tego w ostatnim czasie zespół Adama Grabowskiego "zdziesiątkowały" kontuzje.

Wiadomo już, że z powodu urazu kolana do końca sezonu raczej nie zagra Urszula Bejga. Środkowa Stali przed świętami przeszła zabieg i czeka ją teraz żmudna rehabilitacja. Od dłuższego czasu pauzuje z kolei skrzydłowa Magdalena Sadowska, kontuzjowane są również inne środkowe: Sylwia Pycia i Dorota Pykosz. - W poprzednim roku urazów prawie wcale nie było. W tym natomiast pech nas nie opuszcza. Nie jest tak, że stosuję na treningach nie wiadomo jak duże obciążenia, robimy podobne rzeczy jak w zeszłym roku - kręci z niedowierzaniem głową trener Grabowski, którego drużyna przed świąteczną przerwą w mocno okrojonym składzie niespodziewanie pokonała w Dąbrowie Górniczej faworyzowany Tauron 3:1.

W Mielcu robią wszystko, by wspomniane Pycia i Pykosz były gotowe do gry na mecz z Gwardią. Zespół bardzo mocno szykuje się do tego pojedynku, a siatkarki na zajęciach pojawiły się już w drugim dniu świąt Bożego Narodzenia. - Chcemy zrewanżować się Gwardii za przegrany jesienią we Wrocławiu mecz 2:3. Za dużo było wtedy tych pechowych porażek. Ostatnie pół roku nie było dla nas specjalnie udane. Teraz mam nadzieję, że to odmienimy i poprawimy nasze wyniki. Mimo problemów kadrowych - zaznacza Agata Babicz, kapitan Stali.

Pozostałe pary 12. kolejki:

PTPS Piła - Atom Sopot, Muszynianka Muszyna - BKS Bielsko - Biała, AZS Białystok - Tauron Dąbrowa Górnicza, Pałac Bydgoszcz - Budowlani Łódź.