Wojciech Reiman blisko odejścia ze Stali Sandeco

Pomocnik Stali Sandeco Rzeszów Wojciech Reiman wiosną może zagrać w ekstraklasie. Zawodnikiem interesuje się Podbeskidzie Bielsko-Biała, a sprawa transferu powinna się wyjaśnić do końca roku.
- Jest bliżej odejścia niż pozostania - zdradza prezes sekcji piłki nożnej Stali Sandeco Jacek Szczepaniak i po chwili dodaje: - Rozmowy nadal trwają, ale chcemy sprawę załatwić szybko, aby w razie odejścia Wojtka znaleźć kogoś na jego pozycję.

Oprócz następcy Reimana, rzeszowska drużyna chce wzmocnić również środek obrony, bok pomocy i atak. Zimą trzynasty obecnie zespół w drugiej lidze, będzie chciał pozyskać maksymalnie czterech piłkarzy. Stalowcy na pierwszym treningu spotkają się 7 stycznia.

Z kolei najpóźniej w piątek władze drugoligowej Resovii zadecydują, którzy z siedmiu przedstawionych przez trenera Macina Jałochę nowych zawodników zagrają na wiosnę w barwach "pasiaków". - Są pewne rozbieżności. Po zaciągnięciu opinii od trenera chcemy również sami zweryfikować poszczególnych zawodników. Nie może być tak, że pozyskamy kogoś, kto będzie grał przysłowiowe "ogony" - podkreśla prezes sekcji piłki nożnej Resovii Adam Sadecki.

Przypomnijmy, że na "liście życzeń" Jałochy znaleźli się: Dariusz Frankiewicz (ostatnio grał w greckim AE Doxa Kranoulas), Dariusz Brągiel (Czarni Jasło), Daniel Mikołajczyk (Unia Tarnów), Maciej Kowalczyk (MKS Kutno), Bartosz Jaroch (Polonia Przemyśl), Krzysztof Smok (Orzeł Balin) oraz Tomasz Ciećko (Kolejarz Stróże).

W tym roku nowych twarzy najprawdopodobniej nie zobaczymy w Stalowej Woli. Wszystko wskazuje na to, że działaczom Stalówki trudno będzie wypożyczyć z Korony Kielce młodego Artura Cebulę. Trener Mirosław Kalita chciałby oprócz Cebuli pozyskać m.in. bramkarza Gerarda Bieszczada (Lech Poznań ME) oraz obrońcę Kamila Słabego (Partyzant Targowiska). Upadł natomiast temat pozyskania innego obrońcy Partyzanta Patryka Fryca. - W wyborze zawodników dajemy trenerowi wolną rękę. Przed pierwszym treningiem [9 stycznia - przyp. red.] umówiliśmy się ze szkoleniowcem na rozmowę odnośnie transferów - wyjaśnia członek rady nadzorczej PSA Stal Mariusz Szymański.