Sensacja w Dąbrowie. Cenne punkty Stali

W meczu 11. kolejki PlusLigi siatkarek Stal Mielec niespodziewanie pokonała Tauron Dąbrowa Górnicza 3:1 (19:25, 25:20, 25:21, 25;21). - Zagrało u nas serce, do którego doszła wola walki o każdy mały punkt - skomentował wygraną szkoleniowiec przyjezdnych Adam Grabowski.
Wydawało się, że mielczanki, choć zapewniały, że celują w zdobycie punktów, to do Dąbrowy jechały, by gładko i wysoko przegrać. Wskazywały na to nie tylko fatalna ostatnio forma podopiecznych Adama Grabowskiego, ale również kontuzje. W Dąbrowie zabrakło: Magdaleny Sadowskiej, Sylwii Pyci oraz Doroty Pykosz, co w efekcie pozwoliło trenerowi Stali na ławce rezerwowych posadzić tylko dwie zawodniczki!

Pierwszy set wpisywał się w scenariusz przykrej porażki zespołu z Mielca. Łatwo wygrana do 19 partia, jak się później okazało, mocno zdekoncentrowała dąbrowianki. Przyjezdne z kolei, nie mając nic do stracenia, zaczęły grać z olbrzymią determinacją.

W drugiej partii mielczanki w końcu zaczęły dobrze blokować i w szczególności wykorzystywać gapiostwo rywalek. Na drugiej przerwie technicznej Stal przeważała 16:12. Szczelny blok Urszuli Bejgi i Rity Liliom stopował próby odrabiania strat przez gospodynie i zespół Grabowskiego, wygrywając do 20, doprowadził do remisu w całym meczu.

Zwycięstwo dodało skrzydeł mielczankom, które w trzeciej partii zwietrzyły szansę na sprawienie niespodzianki. Za sprawą dobrej gry w ataku Liliom Stal wyszła na prowadzenie 10:5. W dalszej części gry dąbrowski blok niemiłosiernie obijała Katerina Kociova i w efekcie Tauron przegrał kolejną odsłonę, tym razem do 21.

Przy prowadzeniu 2:1 przyjezdne nie spoczęły na laurach i czwartego seta rozpoczęły od prowadzenia 3:0. Miejscowe wyrównały jeszcze na 9:9, ale mielecki blok był tego dnia nie do przejścia. Zespół z Podkarpacia szybko odzyskał przewagę i odskoczył na pięć oczek (19:14). Losów meczu nie odwróciła również poważnie wyglądająca kontuzja kolana Bejgi, która po spotkaniu trafiła do dąbrowskiego szpitala. Uraz nie okazał się groźny, ale ze wstępnej diagnozy wynika, że zawodniczka pauzować będzie najprawdopodobniej kilkanaście dni. - Grałyśmy naprawdę dobrze, może nie zaczęłyśmy rewelacyjnie, ale z biegiem czasu było tylko lepiej - komentowała Rita Liliom, MVP spotkania.

- Dziękuję dziewczynom za charakter i serce do gry. Nie będę mówił o aspektach taktycznych, gdyż u nas przede wszystkim zagrało serce, do którego doszła wola walki o każdy mały punkt. To było kluczowe dla tego spotkania - podsumował z kolei Grabowski, trener Stali, która dzięki wygranej w Dąbrowie uciekła z ostatniego miejsca w tabeli.

Tauron Dąbrowa Górnicza1
Stal Mielec3
Sety: 25:19, 20:25, 21:25, 21:25

Stal: Bejga 8, Szymańska 4, Kociova 14, Babicz 14, Liliom 18, Kandora 8 oraz Wojtowicz (libero), Wilczyńska, Szpak.

Tauron: Leys 6, Liniarska 7, Śliwa 2, Żebrowska 20, Skowrońska 10, Plchotowa 9 oraz Strasz (libero), Ściurka 1, Dirickx, Zaroślińska 3.

MVP meczu: Rita Liliom.