Sport.pl

Spacer Asseco Resovii. W kolejnej rundzie do Holandii

Niewiele ponad godzinę trwał rewanżowy pojedynek pierwszej rundy Pucharu CEV pomiędzy Asseco Resovią a szwajcarskim UC Lausanne. Resoviacy wygrali gładko 3:0 i awansowali do kolejnej rundy
Szwajcarzy, którzy w pierwszym spotkaniu urwali dwa sety resoviakom, w pojedynku w Rzeszowie zdołali uzbierać zaledwie 46 punktów. - Zagrali dużo słabiej niż w pierwszym meczu u siebie. Dlatego to spotkanie tak wyglądało - mówił po pojedynku Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii.

A mecz wyglądał jak piłkarskie spotkanie do jednej bramki. Resoviacy już od pierwszych akcji odskakiwali rywalom na kilka punktów i kontrolowali przebieg każdego z setów. Przeciwników przewyższali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i to o kilka klas.

Wystarczy zaznaczyć, że w bloku rzeszowianie zdobyli 13 punktów, przy jednym Szwajcarów, a w zagrywce pięć punktów. Rywale zero.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie jest to przeciwnik, który jest w stanie nam zagrozić u nas w hali. U siebie byli groźniejsi. Dziś uważaliśmy, żeby nie popełnić już tych błędów co w pierwszym meczu. Zagrywaliśmy lepiej, to pozwoliło nam lepiej grać na bloku, mieć dużo kontrataków i kontrolować mecz - stwierdził Wojciech Grzyb, środkowy rzeszowian, który razem z Łukaszem Perłowskim stanowili parę środkowych. Do tego na boisku od początku pojawili się choćby Maciej Dobrowolski, Rumun Adrian Gontariu czy Czarnogórzec Marko Bojić, czyli gracze niegrający dotychczas wiele.

Oprócz nich na podwójne zmiany pojawili się tylko Czech Lukas Tichacek i Niemiec Gyorgy Grozer. - Dla nas ważne jest to, że spróbowaliśmy tych podwójnych zmian i to, że utrzymaliśmy koncentrację - podsumował trener Kowal, którego podopieczni pewnie bardziej zmęczyliby się, gdyby zafundował im trening, zamiast pojedynku ze Szwajcarami.

W kolejnej rundzie rywalem Asseco Resovii będzie zwycięzca zespół Draisma Dynamo Apeldoorn z Holandii, który okazał się lepszy od Chorwackiej drużyny Mladost Marina Kastela. Pierwsze spotkanie 3:0 wygrali Holendrzy, ale w rewanżu 3:2 triumfowali Chorwaci. Zespół z Apeldoorn okazał się jednak lepszy w "złotym secie" wygrywając go 15:12. Mecze drugiej rundy Pucharu CEV zaplanowano na grudzień.

ASSECO RESOVIA3
UC LAUSANNE0
Sety: 25:15, 25:17, 25:14

Asseco Resovia: Dobrowolski 2, Bojić 15, Perłowski 8, Gontariu 10, Achrem 6, Grzyb 8 oraz Ignaczak (libero), Grozer 4, Tichacek.

UC Lousanne: Warynski, Stewart 6, Schalcher 5, Romero 8, Wiącek 2, Bueschi 1 oraz Reyes (libero), Tomasetti, Grun, Chandon 2, Kouider.

Sędziowali: Alexander Pavlov (Rosja) i Serhiy Hulka (Ukraina)

Widzów: 3,5 tys.

Pierwszy mecz 3:2 dla Asseco Resovii. Awans: Asseco Resovia.

Więcej o: