Chris Harris odchodzi. Nowi żużlowcy blisko PGE Marmy

To już pewne. W przyszłym sezonie w barwach PGE Marmy Rzeszów nie będzie jeździł Anglik Chris Harris. Trwają natomiast rozmowy z zawodnikami, którzy mieli wzmocnić rzeszowski zespół. - Myślę, że zespół poznamy na Mikołaja - mówi Marta Półtorak, prezes Speedway Stal SA
Harris padł ofiarą regulaminu Speedway Ekstraligi, który od nowego sezonu dopuszcza jazdę w zespole tylko jednego uczestnika cyklu Grand Prix. A "Bomber" niedawno otrzymał dziką kartę na występy w przyszłorocznym cyklu. - Z pewnością nie będzie już u nas jeździł. Mamy ważny kontrakt z Jasonem Crumpem - mówi prezes Półtorak. Australijczyk to zdecydowany lider zespołu, były mistrz świata i czwarty zawodnik tegorocznego cyklu Grand Prix. - I my, i Chris wiedzieliśmy o nowym regulaminie, dlatego też rok temu podpisaliśmy roczny kontrakt - dodaje szefowa rzeszowskiego żużla.

Ważne kontrakty z PGE Marmą mają oprócz wspomnianego Crumpa Rafał Okoniewski i Anglik Lee Richardson. I od nich rozpocznie się budowa zespołu na nowy sezon, którym dowodził będzie nadal trener Dariusz Śledź. Jedyny znak zapytania może pojawić się przy Richardsonie. "Rico" poprzedni sezon miał słaby, ale wiele wskazuje na to, że dostanie szansę na rehabilitację. - Poprzedni sezon zupełnie mu nie wyszedł, ale to nie znaczy, że nie potrafi jeździć. Jeżeli zdecyduje się podjąć walkę o miejsce w składzie i będzie chciał udowodnić, że nie zapomniał, co to jest wielki speedway, to zostanie - wyjaśnia Marta Półtorak.

Jeśli "Rico" ma walczyć o miejsce, to znaczy, że w rzeszowskim zespole działacze planują zakontraktować więcej niż pięciu seniorów. Wtedy będzie możliwe rotowanie składem, zupełnie inaczej niż w minionych rozgrywkach. - W tym sezonie też tak chcieliśmy, ale nie udało się, nie z naszej winy. W przyszłym chcemy mieć ławkę, może nie bardzo długą, bo to nie pomaga, ale taką, żeby byli równi zawodnicy mogący walczyć o miejsce w składzie i mogący pomóc drużynie - zapowiada prezes Półtorak.

Na razie jednak nie wiadomo, kto oprócz wspomnianej trójki ma tworzyć zespół. Być może w Rzeszowie zostaną Dawid Lampart albo Maciej Kuciapa. - Z Dawidem rozmawiamy - stwierdza prezes. Lampart, który skończył wiek juniora, mógłby być czwartym seniorem. Potrzeba więc jeszcze co najmniej dwóch. - Nie ukrywam, że potrzebujemy Polaka seniora, do tego juniora bądź dwóch. Rozmawiamy jednak też z klasowymi zawodnikami z zagranicy. Mamy teraz dość gorący okres, jednak na wyniki tych rozmów musimy poczekać - uspokaja sterniczka PGE Marmy.

Na giełdzie transferowej pojawiają się różne nazwiska wymieniane w kontekście rzeszowskiego zespołu. - Żadnego nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. Chcemy się wzmocnić tak, żeby w przyszłym sezonie realnie móc walczyć o medale - zapowiada Półtorak. Na podpisy pod kontraktami trzeba będzie jednak poczekać do grudnia.

Wiadomo już natomiast jedno: że w Rzeszowie nie pojedzie wymieniany jako potencjalny nabytek PGE Marmy Grzegorz Walasek z Polonii Bydgoszcz. - Jeśli były prowadzone rozmowy, to nie bardzo zaawansowane. Zresztą rozmawiamy z wieloma zawodnikami. Jeśli chodzi o niego, to on ma zresztą ważny kontrakt w Bydgoszczy i jest mało prawdopodobne, żeby się gdzieś przeniósł - kończy prezes Speedway Stal SA.