Porażka i zwycięstwo ze Skrą w Bełchatowie

Na remis wypadł dwumecz Asseco Resovii ze Skrą Bełchatów. Przebywający od czwartku w Bełchatowie podopieczni Andrzeja Kowala w piątek przegrali z mistrzami Polski 1:3, a dzień później wygrali 3:0.
Pierwsze spotkanie wygrali mistrzowie Polski, choć zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Rzeszowianie, w składzie których zabrakło reprezentantów: Krzysztofa Ignaczaka, Grzegorza Kosoka, Piotra Nowakowskiego, Lukasa Tichacka, Georga Grozera i Adriana Gontariu, pierwsze dwa sety przegrali minimalnie. W trzecim wygrali zdecydowanie 25:15. W czwartej partii po raz kolejny na przewagi wygrali miejscowi.

PGE Skra - Resovia 3:1

Sety: 23:25, 28:26, 25:15, 28:26.

Asseco Resovia: Dobrowolski (1), Grzyb (5), Achrem (8), Bojić (12), Perłowski (8), Józefacki (14), Głód (libero) oraz Długosz (6), Peszko (4), Kowalski (1), Nożewski (2), Dryja (3).

W drugim pojedynku zdziesiątkowana przez kontuzje PGE Skra tym razem nie dała rady Resovii. Nie pomógł nawet drugi trener Maciej Bartodziejski, który wystąpił w roli libero, po tym jak do kontuzjowanego Michała Bąkiewicza dołączył Konstantin Cupković (skręcił nogę).

Mimo osłabień mecz był zacięty i wywołał wiele emocji. Obaj szkoleniowcy - Jacek Nawrocki i Andrzej Kowal - reagowali impulsywnie, przerywali grę. W końcówkach setów lepsi byli rzeszowianie i to oni cieszyli się z sukcesu.

Okazja do rewanżu nadarzy się wkrótce, bo już w przyszły weekend na turnieju w Miliczu. Będzie on bardzo mocno obsadzony, bowiem występ zapowiedzieli wszyscy medaliści poprzedniego sezonu. Obok PGE Skry będą też wicemistrz Polski Zaksa Kędzierzyn-Koźle i belgijski Knack Randstad Roeselare.

PGE Skra - Resovia 0:3

Sety: 25:27, 21:25, 23:25.

Resovia: Dobrowolski (1), Grzyb (6), Achrem (13), Bojić (14), Perłowski (5), Józefacki (14), Głód (libero) oraz Długosz.