Sport.pl

Asseco Resovia rozpoczęła treningi

Jedenastu zawodników pojawiło się na pierwszym, poniedziałkowym treningu siatkarzy Asseco Resovii. Podopieczni Andrzeja Kowala przez dwa miesiące przygotowywać się będą do startu PlusLigi, w której to mają po raz kolejny wdrapać się na podium
Andrzej Kowal, który po raz pierwszy od początku przygotowań prowadzi zespół, na pierwszych zajęciach miał co prawda do dyspozycji jedenastu siatkarzy, ale z tego tylko czterech na stałe będzie grać w zespole z PlusLigi. Łukasz Perłowski, Maciej Dobrowolski, Olieg Achrem i Wojciech Grzyb przez cały okres przygotowawczy będą pracować w Rzeszowie. Pozostałych siatkarzy Asseco Resovii zatrzymały obowiązki reprezentacyjne.

Pierwsza grupa kadrowiczów pojawi się w klubie wraz z początkiem września (Amerykanin Paul Lotman, Czarnogórzec Marko Bojić i Rumun Adrian Gontariu), pozostali mogą dołączyć dopiero po mistrzostwach Europy (Czech Lukas Tichacek, Niemiec Georg Grozer, Krzysztof Ignaczak, Mateusz Mika, Piotr Nowakowski i Grzegorz Kosok), czyli mniej więcej tydzień przed startem rozgrywek. Skąd więc jedenastu graczy na pierwszych zajęciach? Byli to głównie młodzi siatkarze, którzy na co dzień występować będą w II lidze. Zostaną jednak też zgłoszeni do PlusLigi. - Wiedzieliśmy, że tak będzie. Jeśli się ma zawodników prezentujących wysoki poziom, to ci zazwyczaj grają w reprezentacjach. Musimy się do tego dopasować. Na razie trenujemy z tymi zawodnikami, którzy są, i to oni będą grali w pierwszych sparingach - mówił trener Kowal, któremu pomagał będzie Marcin Ogonowski.

Z kolegami trenował także Tomasz Józefacki, który wciąż rozgląda się za nowym klubem, po tym jak Asseco Resovia ściągnęła Rumuna Gontariu. - Czekam cały czas na rozwój wydarzeń, mój menedżer ciągle działa, ale na razie jestem zawodnikiem Resovii, mam ważny kontrakt. Muszę też dbać o swoją formę - mówił atakujący.

Na pierwszych zajęciach resoviacy spotkali się na siłowni. Ćwiczenia prowadził Andrzej Zahorski, nowy trener przygotowania fizycznego w rzeszowskim klubie. We wtorek rzeszowianie po raz pierwszy spotkają się w hali, choć mieli do niej wejść kilka dni później. - Zmieniliśmy plany ze względu na pogodę. Chcieliśmy przeprowadzić pierwsze testy na zewnątrz, ale przy takiej pogodzie to niemożliwe - wyjaśnia Kowal, który do pierwszego treningu w roli pierwszego szkoleniowca podszedł spokojnie. Tremy nie było. - Myślałem, że bardziej emocjonalnie będę do tego podchodził. Pierwsze zajęcia prowadził zresztą Andrzej, on pełni u nas taką rolę jak "Vani" [Włoch Giovanni Miale - przyp. red.], czyli odpowiada za przygotowanie fizyczne, ja tylko podpowiadałem, nadzorowałem. Bardziej skupiam się na treningu taktyczno-technicznym, może wtedy adrenalina będzie większa - dodał szkoleniowiec Asseco Resovii.

Oprócz ćwiczeń na siłowni była krótka pogawędka i zapoznanie się, bowiem i wśród zawodników, i w sztabie szkoleniowym zaszły spore zmiany. A być może nastąpią kolejne. Do zespołu ma bowiem dołączyć Michał Mieszko Gogol, pracujący ostatnio w AZS-ie Częstochowa, jako drugi trener i statystyk. Rozmów o celach na nowy sezon jednak nie było. - Cele wyznaczy zarząd. Każdy trener i każdy zawodnik mają jednak swoje ambicje. Skład mamy bardzo dobry, inne zespoły też. Na pewno liga będzie ciekawa - stwierdza Kowal, który swoim podopiecznym fundował będzie dwanaście jednostek treningowych tygodniowo. Od poniedziałku do soboty resoviacy będą pracować, niedziele mają mieć wolne. - Wszystko może się jeszcze zmienić w trakcie przygotowań. Pierwsze dni na pewno upłyną nam na poznawaniu się, rozmowach na temat systemów gry, taktyki - dodaje szkoleniowiec.

Według planów pierwszy sparing resoviacy rozegrają 7 września w Krakowie z pierwszoligową Wandą. Niewykluczone jednak, że wcześniej uda się zmierzyć jeszcze z którąś z drużyn przygotowujących się w podrzeszowskiej Kielnarowej. Po meczu w Krakowie podopiecznych Andrzeja Kowala czekają turnieje w Miliczu i w Rzeszowie, a także dwumecz ze Skrą w Bełchatowie.

Zespół Asseco Resovii od nowego sezonu ma też nowego kapitana. Został nim Olieg Achrem, który pełnił już funkcję grającego kapitana podczas meczów poprzedniego sezonu, kiedy nominalny kapitan Tomasz Józefacki nie występował na boisku.